12.09.2016

1071. i co u mnie




Omlet z warzywami, kabanosami i płatkami jaglanymi na maśle klarowanym
37B/30T/15W


Hej hej! Dawno mnie tu nie było. Ale wszystko przez wspomniany kurs trenera personalnego, w którym miałam okazję uczestniczyć w ubiegłym tygodniu. Wrażenia? Jedno z najlepszych przeżyć w życiu! Zdecydowałam się na kurs w Akademii Mistrzostwa Sportowego i w żadnym wypadku nie żałuję. Kurs był prowadzony przez Martę Makles - osobę, która nie tylko przekazała nam ogrom cennej wiedzy, ale dodała mnóstwo motywacji, cennych wskazówek i przede wszystkim mocnego kopniaka w tyłek! Pomimo ogromnych DOMsów przez cały tydzień i zmęczenia każdego dnia wstawałam z energią i z wielką przyjemnością jechałam na zajęcia. Fantastyczne uczucie - robić coś co się kocha. Zdany egzamin tylko zmotywował mnie do dalszej nauki, pracy nad sobą, własną dietą, treningami, techniką, psychiką. Zanim będę czuła się na siłach wziąć odpowiedzialność za zdrowie drugiego człowieka na pewno przebędę długą drogę, ale chcę to robić, teraz to wiem.
Jeśli chodzi o moją dietę drastycznych zmian nie będzie, bo większość stopniowo wprowadzam od wakacji. Ale w tym momencie wykluczam już absolutnie gluten i nabiał (od czasu do czasu pozwalając sobie na ser dobrej jakości czy wiejski twaróg), wprowadzam śniadania białkowo-tłuszczowe, a ostatnie posiłki węglowodanowo-tłuszczowe. Dodatkowo będę jeszcze stopniowo zwiększać kalorie (głównie z tłuszczy) i jeść więcej czerwonego mięsa. A treningi? Poza techniką, którą chyba wszyscy uczestnicy muszą poprawić chcę wprowadzić poza samą siłówką więcej treningów funkcjonalnych, stabilizacyjnych, interwałowych i mobility. Aż mi się sama mordka cieszy :D Oby tylko znaleźć czas na wszystko, bo już dziś zaczynam pracę, a w październiku czekają studia. Ale u mnie pasja stoi na pierwszym miejscu na liście priorytetów!
O blogu też postaram się nie zapomnieć - dzielić się z Wami wiedzą, motywacją i posiłkami. Jesteście ciekawi? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)