30.09.2015

847.


 Owsianka z bananem, nektarynką, suszonymi wiśniami, twarożkiem, czarnym sezamem i pistacjami



Czasem dobrze jest być na tak ambitnym kierunku, na który nikt nie czuje się zobowiązany ułożyć planu ;) Dłuższe wakacje zawsze spoko!

Owsianka zjedzona w Krakowie w towarzystwie nie tylko chłopaka ale i gadającego chomika :D Podarunku z okazji Dnia Chłopaka ;)

Szczęście to nienastawianie budzika. Dziś budzę się, zupełnie spokojna patrzę na telefon, a tam 10 godzina :o Nie pamiętam kiedy tak długo spałam. Chyba Kraków mi służy :P

11 komentarzy:

  1. Oo, jesteś w Krakowie? Może wpadniemy na siebie w mpk, tam najłatwiej się spotkać :P Czarnego sezamu chciałam zawsze spróbować, owsianka nim posypana wygląda niesamowicie. A co nienastawiania budzika - zgodzę się z tym, że to szczęście, ale raz na jakiś czas, właśnie w weekend, w tygodniu wolę mieć określony plan działania, bo chyba bym się pogubiła, a dzień pomyliła z nocą :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile będę się gdzieś przemieszczac mpkami ;) a w której części mieszkasz?

      Usuń
  2. Kraków jest piękny, nie ma co się dziwić :D
    miłego dnia Tobie i Twojej miłości życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jak przyjemnie!Pyszne śniadanko i ten misio hi!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy mój komentarz się dodał, ale chomik genialnie wpasował się w zdjęcie śniadania! Jak smakuje czarny sezam? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi Kraków tez sluzy jesli chodzi o sen a tu jutro budzik na 6 ....nie chce ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki słodki miś :D
    Miseczka pełna przepysznych smaków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czarny sezam i u mnie czesto gosci <3 swietny kontrast robi :>
    musze sie przejechac do babci po suszone wiśnie :D smaka mi narobilas

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)