05.09.2015

826.


Bananowy mugcake z waniliową odżywką białkową, malinami, jeżynami i płatkami migdałowymi
27B/15T/65W 



Wybaczcie te, nie bójmy się tego przyznać, beznadziejne zdjęcia, ale tak to jest gdy nieświadomie zostawia się włączony aparat na 4 dni... Dobrze, że chociaż te zdążyłam pstryknąć zanim padł. Swoją drogą chyba w końcu znalazłam sposób na mugcake- po prostu muszę go robić w normalnym kubku a nie rondelku, bo pewnie zwykły kubek lepiej przepuszcza ciepło i ciastko szybciej się piecze. Przepis podawałam np. TUTAJ .
Po pięciu dniach laby i folgowania czas wrócić na siłownię i do diety. A raczej bardziej racjonalnego odżywiania :D


Szczęście to otrzymywanie komplementów. No, powiedzmy szczerze, kto tego nie lubi? ;) Pomimo, iż zwykle wprawiają mnie w zakłopotanie i nie wiem co mam odpowiedzieć, to całkiem miło jest usłyszeć jakieś dobre słowo na swój temat z ust innej osoby. Czy to przyjaciółka, chłopak czy zupełnie obca osoba. Jedyne co mnie już specjalnie nie cieszy to komentarz dotyczący moich włosów, bo to już mi się totalnie znudziło.
 

7 komentarzy:

  1. jak smacznie wygląda! :)

    http://sniadaniowe-wariacje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia są rewelacyjne!Pyszne śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też czasami zdarza mi się taka historia z aparatem, ale że używam go nawet 3 razy dziennie, to pozostawiony włączony był max. 5h :D Zdjęcia wcale nie są złe, a śniadanie obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja i tak bym ją schrupała :P Jak ktoś już mnie komplementuję, to strzelam buraka i zaprzeczam, nie umiem przyjmowac komplementów :/

    OdpowiedzUsuń
  5. i po takim śniadaniu jest moc na cały dzień!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)