11.07.2015

783. powroty



Placki orkiszowe z bananem, waniliową odżywką białkową, wiórkami kokosowymi podane z malinami i migdałami
30B/16T/50W



Bongiorno! Jak dobrze w końcu zjeść na śniadanie coś innego niż suchy chleb z plasterkiem szynki czy dżemem. Stęskniłam się za bananami (serio :D ). Ale mimo wszystko z chęcią wróciłabym do Włoch na dłużej. Upały niesamowite, architektura zapierająca dech w piersiach, dni wypełnione po brzegi, magia i niepowtarzalny urok w każdym mieście i pyszne lody, haha. No, jestem zachwycona! Wracając do domu, jak zwykle czułam przygnębienie. Chyba jestem stworzona do bycia w podróży. 
Jak przejrzę zdjęcia to dodam tu jakiś konkretny i rozbudowany post na temat wyjazdu.

Tymczasem czas wracać do codzienności, wyprać ostatnie zapachy Italii i wziąć się za coś konkretnego. Stęskniona za siłownią zaraz idę się rozruszać. Jak też wspominałam biorę się za konkretną dietę, bo zdjęcia mówią same za siebie... Ach, fajnie było być na wakacjach :P

12 komentarzy:

  1. jakie apetycznie. nie mogę się doczekać fotorelacji :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Powroty nie zawsze są takie złe, jak nam się wydaje. Tęsknota za bananami - haha, kto by pomyślał :)
    Dobrze, że wypoczęłaś i miałaś okazję zwiedzić chociaż małą cząstkę tego cudownego kraju !

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, super placuszki :D
    polarois.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. O mniam!Prawie jestem przed obiadem ale chrupnęłabym sobie jednego :D

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię orkiszowe słodkości mają taki swój specyficzny smak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym się w tym momencie stęskniła za bananami, gdybym nie zjadła chociaż jednego dziennie :)
    Czekam na relację, moja dusza ciągnie do Włoch i potrzebuję kopniaka, żeby tam w końcu pojechać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej zachwycają mnie te malinki na placuszkach *-*
    Cieszę się, że wyjazd był udany :)

    zapraszam:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też zawsze wyczekuję tych domowych śniadań. Czekam niecierpliwie na fotorelację! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajnie, że jesteś! powodzenia teraz życzę i determinacji :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale croissant wyglądał pysznie :D Nie ma jednak jak domowe śniadania ;)
    Najważniejsze jest jednak to, że wypoczęłaś i wróciłaś z ogromną motywacją!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tęskniłam za Twoimi śniadaniami. ;)
    A Włochy piękne i niezwykle urokliwe <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)