29.12.2014

648. na pożegnanie



Pudding chia z bananem, twarogiem, malinami, prażonymi wiórkami kokosowymi, rodzynkami, cynamonem i ostropestem, kawa


Co z tym podsumowaniem? Chyba nie ma co się rozpisywać. Po prostu jestem na siebie wściekła, że przez niecałe 3 miesiące zaprzepaściłam to, co wypracowałam przez ostatnie 3 lata. Dobre nawyki, rozsądek, początek samoakceptacji i nie wstydzenie się siebie w lustrze. Tak. Już kilka razy miałam wziąć się w garść i za każdym razem poddawałam się. Ostatnie poszukiwania sukienki na Sylwestra, frustracja gdy większość nie mogła się dopiąć, dały mi mocno do myślenia. Co ja ze sobą zrobiłam? Mam nadzieję, że Nowy Rok będzie dla mnie motywacją. Do powrotu do tego co dobre. W końcu nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zaniedbywania siebie, prawda? Wiem jak będzie ciężko, ale wierzę, że dam radę. Tak jak dawałam do niedawna. Jutro wyjeżdżam do Krakowa i wrócę dopiero 6 stycznia. Taka przerwa od bloga dobrze mi zrobi, zwłaszcza, że ostatnio nie dawało mi to takiej satysfakcji jak kiedyś. Z tego miejsca życzę Wam wspaniałego Sylwestra i udanego wkroczenia w kolejny rok. Niech i dla mnie i dla Was będzie jak najlepszy. Do usłyszenia :)

11 komentarzy:

  1. pamiętaj, że wygląd to nie wszystko, liczy się to co mamy w środku ;) oby ten zbliżający się rok był lepszy od tego poprzedniego, tego Ci życzę ;) trzymaj się ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miseczka szczęścia u Ciebie :)
    Nie przejmuj sie, czasem trzeba zrobić krok w tył, aby zrobić dwa do przodu ;)
    Szczęścia w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wytrwałości w dążeniu do celu, wierzę, że Ci się uda. Szampańskiej, sylwestrowej zabawy życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana - Wszystkiegoooo Dobrego na Nowy Rok! zdrówka, szczęścia i spełnienia marzeń :) Byś kochała siebie, odnosiła sukcesy i ciągle stawiała kroki do przodu :)
    miłej podróży! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śniadanie pyszne i nie uciekaj na zbyt długo, bo będzie mi brakować tych codziennych pysznych miseczek! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, po mimo tego, ze nie zostanawiam komentarzy to czesto tu zagladam. Doskonale wiesz, ze dobre samopoczucie i akceptacja siebie jest w glowie.. Serio cyferki na wadze musza byc tego wyznacznikiem? Zauwaz ile masz szczescia w zyciu. Dobrze wygladasz, dlaczego sie tak negatywnie nakrecasz? Nie mozna cale zycie wygladac tak samo. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sugeruję się cyferkami, a raczej odbiciem w lustrze. nie chcę też wymieniać połowy szafy ;)

      Usuń
  7. Kochana, jak czytam to wszystko to dokładnie cię rozumiem. Byłam dzisiaj na zakupach właśnie po sukienkę na sylwestra i odczuwałam to samo. Trochę mnie to podłamało. Halo, przecież jeszcze pół roku temu idealnie bym w nią weszła. Też postanowiłam wziąć się za siebie i tobie życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytając pomyślałam, że to o mnie. To co ja zrobiłam ze sobą ostatnimi czasy tak mnie załamało... Doskonale rozumiem co możesz czuć. Ale motywuję się tym, że od Nowego Roku można zacząć nowy start i wziąć się porządnie w garść. Bo chyba najlepszą nagrodą jaką można sobie zafundować jest zadowolenie z własnego odbicia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz, poniekąd Cię rozumię, bo niby nie jestem aż tak gruba, cyferki też dla mnie się nie liczą ale jakbyłam teraz na zakupach to też mnie dobiło to, że dużo ciuszków już na mnie nie pasowało, nie wspomnę już, że z szafy połowe ubrań już wyrzuciłam, bo nie wejdę ale z drugiej strony, przecież nie warto sobie wszystkeigo odmawiać, ograniczać, bo raz się żyje :)
    mam nadzieję i tego Ci życzę, żeby ten następny rok był dla Ciebie lepszy, by wszystkiec ele, które sobie wyznaczyłaś zostały spełnione :)
    Trzymaj się kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  10. O... znaczy ja cię rozumiem. Jak czujesz że musisz, że masz dosć stanu aktualnego, to wiadomo że zrobisz wszystko aby to zmienić i ci się uda :)
    zapraszam na akcje :) http://iluminatium-mundi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)