13.11.2014

613.



Domowy chleb żytni z ricottą, cynamonem, miodem i mandarynką/ z ricottą, wędzonym łososiem, marynowaną gruszką, tymiankiem i pieprzem, kawa miętowa


Najgorzej jest zgubić się we własnej głowie.

"Tak to już jest, że kobiety złoszczą się, 
denerwują lub są rozczarowane mężczyznami 
z tego czy innego powodu. 
To nieuchronne. 
Im bardziej cię przedtem kochały, 
tym większy zawód sprawiasz im na końcu. 
Dajesz za mało albo za dużo. 
Zły kolor, zły czas, zły gest. 
Powiedz komplement, a zbędą cię wzruszeniem ramion 
lub zimną uwagą typu: 
„Spostrzegawczy jesteś"
~J. Carroll

17 komentarzy:

  1. ten z łososiem i gruszką! boskie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale smakowicie wyglądają :) zjadłabym takie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham takie pomysłowe kanapki! Porywam tę na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robisz chyba najładniejsze kanapki w blogosferze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kochana głowa do góry i do przodu ;*
    Twoje kanapeczki nigdy nie są nudne! są wyśmienite :)

    OdpowiedzUsuń
  6. trochę racja z cytatem
    ale jedno spojrzenie męskich oczu może sprawić cholerne wyrzuty sumienia po takim komentarzu...


    ojej ale pamiętaj,że zawsze można odnaleźć drogi,odświeżyć sobie,poukładać wszystko w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. co za połączenia! niby wytrawnie, a jednak słodko ;) kusisz tymi kanapkami ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze mnie kusi ta gruszka u Ciebie na kanapkach! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obie wyglądają pięknie, ale skusiłabym się tylko na tą z mandarynką i ricottą - musi świetnie smakować, wypróbuję na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć, mam do Ciebie pytanie. Jakiś czas temu przestałam się odchudzać i zaczęłam normalnie jeść. Akurat tak sie sklada, że niedługo zacznie się też ten świąteczny sezon, nie mówiąc o wyjściach ze znajomymi, gdzie się zwykle dużo je - stąd mam pytanie, czy można przytyć, jak raz na jakiś czas zje się więcej niż rzekome zapotrzebowanie? Pytam, bo nie chcialabym zmarnować wysiłku, jaki włożyłam w odchudzanie, a jednocześnie nie chcialabym nie móc sobie nigdy pozwolić na troche wiecej.
    Dzięki za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że nie! nie wiem, jak wyglądała Twoja dieta, ale jedząc od czasu do czasu więcej możesz sobie wręcz podkręcić metabolizm.

      Usuń
    2. A co z alkoholem? Wliczac go w bilans? Niektórzy mówią, żeby olewać, inni, że tuczy jak cholera. Na diecie bardzo mi go brakowało, ale starałam się unikać, ale w nieskończoność przecież nie ma mowy (mam nadzieje ze nie brzmie jak alkoholik ;])

      Usuń
    3. ja go nigdy nie wliczałam, bo i po co? jesteś na imprezie to nie myśl o tym, tylko się baw. Nawet imprezując raz w tygodniu nie zauważałam u siebie żadnych skoków wagi.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)