27.09.2014

573.



Kasza manna z serkiem naturalnym, bananem, solą, babką płesznik, świeżą miętą i brzoskwinią duszoną w cynamonie, herbata Pu-Erh Fitness

 

Dni, wypełnione po brzegi obowiązkami dają wytchnienie, nie pozwalają myśleć. To noce są najgorsze. Noce, które wywlekają na wierzch wszystkie Twoje smutki, problemy, zawody, tęsknoty. Nagle wszystkie potwory wychodzą i atakują. Naraz. Sny marnotrawią wszystkie starania by nie pamiętać, zobojętnieć. I nie wiem czy bardziej chcę pozostać w tej marze czy natychmiast się obudzić. Naiwna.

To ten stan, kiedy potrzebuję pójść do biblioteki po Stephena Kinga. 

„Pewnych rzeczy się nie zapomina.(...) 
to wszystko, co w świecie praktycznym uchodzi za rzeczy ulotne -
 jak piosenki, blask księżyca i pocałunki 
- czasem żyje najdłużej.
Może to głupstwa, ale opierają się zapomnieniu."
Stephen King "Historia Lisey"

12 komentarzy:

  1. po miniaturce myślałam, że to jakiś krem owsiany ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta brzoskwinia to idealne wykończenie całości, niczym wisienka na torcie! :)
    jest rożnie w życiu, wiadomo - te smutki, żale itd. będą o sobie przypominać czasem, tym bardziej, gdy najwięcej czasu mamy na rozmyślanie, dlatego lepiej odrzucać wszelkie negatywne wspomnienia i sytuacje, a starać się brnąć myślami w przyjemne chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałam, że brzoskwinia to mango ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. King zdecydowanie dobry na wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm... Jaka kremowa pyszność :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowne śniadanie! idealnie kremowa kaszka, ta brzoskwinia i sok, który rozlewa się na brzegi ;) siedzę i zachwycam się zdjęciami ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie, jaka ładna miseczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wlasnie Kinga zaczelam czytac. to znaczy, ze mam podobny stan? ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)