13.07.2014

526.


Krem z płatków jęczmiennych z bananem, serkiem waniliowym, porzeczkami, płatkami kukurydzianymi, miętą i cynamonem, kawa adwokat



Obudziły mnie promienie słońca i od razu nastawienie zupełnie inne. Plecak prawie spakowany, od wtorku będę musiała zaprzyjaźnić się z tymi 15 kilogramami na moich plecach. Ale to pestka w porównaniu z tym co mnie czeka ;)

Wczoraj w pracy, tuż przed urlopem miała prawdziwy pojazd. Do wczoraj myślałam, że ogarniam i idzie mi całkiem dobrze. No to wczoraj spadłam na ziemię. 13 wołających stolików i ja sama próbująca się roztroić (żeby tylko). Na całe szczęście ludzie wcale nie są tacy źli. Nie wiedziałam, jak mam podziękować gościom, którzy sami zorientowali się, że dałam im za mały rachunek, i to prawie o 70 zł. Niesamowite, byłam w szoku, bo sama pewnie olałabym sprawę i cieszyłabym się, że kelnerka nie ogarnia. Chyba czas na refleksję nad sobą! Ale ciężko czy nie, pracę i tak lubię ;)

7 komentarzy:

  1. Miłego wyjazdu! :) A śniadanie wygląda wyśmienicie *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. czasem są jakieś wpadki w pracy, grunt to zachować dobry humor i odnaleźć równowagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwaśny akcent z rana jak najbardziej na tak ;) Reszta dnia będzie słodka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda tak apetycznie, że aż (wybacz za słownictwo) wylizałabym miskę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba czas na refleksje faktycznie ;). Nie będąc fair w stosunku do kasjerki/kelnera wprowadzamy tych maluczkich w kłopoty,tych słabo zarabiających,a nie bogatych właścicieli/przedsiębiorców. Tu pies pogrzebany leży

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaa, dzięki Ci wielkie za ten komentarz. Pośród tej mody na super zdrowe żywienie, sport i ciągłą kontrolę, cieżko bywa utrzymać własne zdanie na ten temat, jesli jest odmienne i dopuszcza pofolgowanie sobie i swoim zachciankom(bo kazdy ma takie, nie uwierzę, ze nie)od czasu do czasu.
    Co do niewracania do domu na noc-dopiero zaczynam przyzwyczajać rodzicow do tego, ze nie będę jak dawniej siedzieć w domu i nie sprawiać "problemów". Dlatego wlasnie chciałabym sie wyprowadzić za rok-by moc sobie spokojnie wyjść na imprezę, iść spac kiedy chce, bez pretensji, ze budze innych, nie mozna przeze mnie spac, oraz wielu innych, dotyczących praktycznie każdej dziedziny życia. Bo w koncu "jesteś dzieckiem, a ja dłużej żyje i wiem lepiej"-to jest stałe powiedzenie mojej mamy.
    Rozpisałam sie odrobine, wybacz, ale bardzo mnie Twoj komentarz podniósł na duchu i ucieszył. Dzieki jeszcze raz :)) kurcze, aż bym sie przeszła do tego lokalu, gdzie pracujesz, szkoda, ze nie mieszkam gdzies bliżej..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)