31.05.2014

488.



Lawendowe racuchy z rabarbarem, kawa marcepanowa



Moje pierwsze racuchy. Wyszły bardzo smaczne, a przede wszystkim łatwo i szybko się smażyły więc na pewno będzie powtórka. Śniadanie zjedzone, obiad i kolacja zabrana, czas stawić czoło ostatniemu weekendowi w kebabie.
Wam za to udanego weekendu życzę pomimo nieudanej pogody.

 
Lawendowe racuchy z rabarbarem /porcja/
40g mąki żytniej
30g mąki pszennej
1/2 łyżeczki suchych drożdży
60 ml mleka
jajko
1 łyżeczka cukru trzcinowego

1 łyżeczka stopionego masła
szczypta soli
lawenda
łyżka soku z cytryny
 

2 łodygi rabarbaru łyżeczka cukru trzcinowego
łyżeczka soku z cytryny


Drożdże wymieszać z cukrem trzcinowym i ciepłym mlekiem, odstawić. Jajko wymieszać z mąkami, przyprawami, masłem, i sokiem z cytryny. Dodać drożdże, wymieszać, odstawić ciasto przykryte ściereczką na ok. godzinę w ciepłym miejscu (ja wstawiłam na noc do lodówki). Rabarbar obrać, pokroić, wymieszać z cukrem i cytryną. Połowę dodać do ciasta, resztę podgotować aby powstał mus. Gdy ciasto wyrośnie patelnię smarujemy olejem, łyżką nakładamy placki i smażymy na średnim ogniu z obydwu stron do zarumienienia.

12 komentarzy:

  1. Lawendowe sa pyszne placuszki, a racuszki.. niebo!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ja dawno racuchów nie jadłam! Dzięki za przypomnienie o lawendzie schowanej gdzieś głęboko w kuchennej szafce. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się bardzo, że to właśnie mój przepis Cię zainspirował :) Lawenda, a do kompozycji kawa marcepanowa? To dopiero pychota!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne racuchy! :) te z rabarbarem jeszcze przede mną, ale zrobię póki sezon :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza klasa sniadanko <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Racuchów nie jadłam wieki, a takie połączenie lawendy z rabarbarem musiało ciekawie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie jadłam takich placuszków! Koniecznie do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie dość, że moje ukochane racuchu, to jeszcze lawendowe :O no szczęka mi opadła ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. nie dość, że moje ukochane racuchu to jeszcze lawendowe, no szczęka mi opadła, no ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. racuchy wciąż przede mną, kiedyś może je zrobię, ale na obiad, bo za długo trzeba czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie robiłam racuchów, a rabarbaru u mnie sporo. Nie pomyślałabym, żeby lawendę wykorzystać do racuchów. Świetny pomysł;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)