26.05.2014

483.



Lekko kawowa muffina ryżowa z jabłkiem i Milky Way'em, kawa marcepanowa



Kompletna improwizacja, ale wyszła zadziwiająco smaczna. Przemycam kolejne słodycze w pozornie zdrowym śniadaniu i liczę na usprawiedliwienie.

Dziś rano pokonałam głos lenia w głowie i o 7:30 poszłam biegać. Przezornie, bo byłam pewna, że koło 9 zacznie się upał. Rzadko biegam przed śniadaniem, ale muszę przyznać, że czułam się całkiem komfortowo. I zważając na wczesna porę nawet zmieniłam nieco trasę biegu. Jak się okazało, nie tylko udało mi się poprawić kilka czasów, ale chyba także skorzystałam z ostatnich promieni słońca dziś, bo za oknem właśnie pada deszcz, heh. 
Dobrze było się wybiegać z rana, bo przede mną stresujący dzień. Po południu poprawa z Biblii, a wieczorem pierwszy dzień w pracy. Jest tym gorzej, że mogą mnie wywalić w każdej chwili, więc muszę się starać. Tym bardziej, że po wczorajszym szaleństwie zakupowym nawet nie chcę zaglądać na konto. Jeśli jesteście  z Lublina i chcecie mnie odwiedzić to zapraszam od 17 do 3 na kebab na Deptaku (;

Lepiej piszę, niż mówię. 
Gdy kogoś lubię, 
jest mi niewiarygodnie trudno rozmawiać z nim 
twarzą w twarz, 
bo boję się odrzucenia.
Christiane Felscherinow – Christiane F. Życie mimo wszystko





Lekko kawowa muffina ryżowa z jabłkiem i Milky Way'em /porcja/
25g mąki ryżowej
25g mąki pełnoziarnistej (lub innej)
jabłko
jajko
łyżka stopionego masła
2 łyżki jogurtu naturalnego
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
łyżeczka kawy
batonik Milky Way
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Mąki mieszamy z proszkiem, przyprawami, jajkiem, masłem, jogurtem i kawą. Dobrze mieszamy. Pół jabłka ścieramy na tarce, drugie pół kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do masy, mieszamy. Połowę ciasta przekładamy do kokilki. Do reszty dodajemy pokrojonego batonika, łączymy i wykładamy na pierwszą warstwę masy. Pieczemy 30 min w 180 st.

7 komentarzy:

  1. ja to bym musiała biegać dużooo wcześniej. no chyba, że w weekendy znalazłabym chęci :)
    fajna muffina wyszła! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gdybym tylko mieszkala blizej to bym wpadla.. jedynie co u nas zgodne to pogoda, rano pieknie, a o 15 - burza :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie improwizacje zazwyczaj najlepiej wychodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak świetnie i te cudowne zdjecia, ktore oddaja max uroku <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowe, niezdrowe? No fucks given. SMACZNE.
    Co do tego nie mam wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po takim bieganiu milky way w śniadaniu usprawiedliwiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O sie batonik zapodzial! :D
    Chetmie bym Cie odwiedzila, ale mam do Lublina 250 km ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)