19.05.2014

476.



Pieczona kawowa owsianka z gruszką, daktylami, ricottą, sezamem i herbatnikami, zielona herbata żurawinowa



W końcu bezchmurne niebo. Po każdej burzy wychodzi słońce. Szkoda, że u mnie sprawdza się to tylko w pogodzie.

Wczoraj był mój pierwszy koncert Happysadu, a dziś pierwszy wpis do indeksu i ostatni poniedziałek na uczelni. 10 czerwca planuję mieć komplet pozytywnych ocen. I dam radę!

 

Pieczona kawowa owsianka z gruszką, daktylami, ricottą, sezamem i herbatnikami /porcja/
50g płatków owsianych (namoczonych na noc)
białko
duża gruszka
trzy łyżki ricotty
dwie łyżeczki kawy
szczypta soli
gałka muszkatołowa, imbir
łyżka sezamu
kilka namoczonych daktyli
herbatniki
Płatki mieszamy z białkiem, daktylami, pokrojoną w kostkę gruszką, ricottą, kawą i przyprawami. Przekładamy do kokilki wyłożonej papierem do pieczenia. Sezam prażymy na patelni, posypujemy owsiankę (można dodać trochę do środka), posypujemy pokruszonymi herbatnikami. Pieczemy 35 min w 180 st.




16 komentarzy:

  1. Cudeńko to-to. Kawa, sezam, daktyle, ricotta gdzieś tam pomiędzy... Odpływam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpraszam się na śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z tymi herbatnikami wygląda przeuroczo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak kawowa, to biorę!:) Wygląda pysznie:). Ja dopiero 16 sesję zaczynam, ale Tobie życzę powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie upiec w najbliższym czasie owsiankę, bo dawno jej nie jadłam :)
    Ta Twoja wygląda bardzo apetycznie i składniki również mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już wiem, że kompletu mieć nie będę, ale esztę zakładam tak jak Ty. Damy raaaadę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no jasne, że dasz radę! jestem tego pewna :)
    wiedziałam, że dziś będzie owsianka pieczona i wiedziałam też, że będzie świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealnie trafiłaś w moje smaki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. dasz dasz ;) a koncertu zazdroszcze, bo ja nie mialam okazji ich nigdy uslyszec na zywo.. pozostaje mi plyta i YT..

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię te Twoje owsianki, które wcale nie wyglądają jak owsianki, a mini ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pewnie że dasz, skoro mi się dziś historię udało na 4 wyciągnąć, to wszystko jest możliwe ;)
    wybacz, że wcześniej nie odpisałam- jakoś ,,zgubiłam" Twój komentarz. sądzę, że praca za rok też będzie aktualna. co do zakwaterowania tak jak napisałam- jest uwzględnione, więc gdybyś chciała się jednak zdecydować, to utrzymanie masz za free ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje pieczone owsianki są cudowne *-*

    OdpowiedzUsuń
  13. ale, ale, ale .... jak to 10 czerwca?! :D no, też chcę! eeej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie kawowa pieczona też była niedawno ;)
    Trzymam kciuki i wierzę, że plany w zycie wcielisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pysznie wygląda takie ciasteczko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)