15.05.2014

472.



Domowy chleb żytni z pasta twarogową piernikowo- pomarańczową, kawa marcepanowa


Chyba czas zrobić sobie przerwę od tego chleba, bo mój żołądek znosi go nie najlepiej. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale mam nadzieję, że wkrótce mi przejdzie.

Gorący czas zaczął się w najlepsze, sama nie wiem w co ręce włożyć.  Do tego dochodzi szukanie pracy, bo coraz bardziej nie widzę dla siebie miejsca w domu. Dobre momenty odpłacają się tylko większymi kłótniami.
Przez to wszystko ludzie wokół mnie tylko działają mi na nerwy. Potrzebuję przyjaciół, a jednocześnie wiem, że nie powinnam wymagać wiecznej ich obecności. Kiedy wreszcie odważę się usamodzielnić? Bez tego nigdy nie zacznę czuć radości z życia. Każdy powrót do domu kojarzy mi się tylko z jednym. Bo kiedy matka bez skrupułów grzebie w twoich rzeczach i przeszukuje szafki i jeszcze cię o tym informuje, to chyba coś jest nie halo. Mnie to podłamało kompletnie. Straciłam zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. A pocieszenia szukam w kuchennych szafkach. Długo sie tak nie da, wiem.Dlatego chcę uciec. Bo jak narazie, tęczę widzę tylko poza domem.

 


Twarogowa piernikowo- pomarańczowa pasta
pół kostki sera białego
skórka otarta z pomarańczy
łyżka namoczonych we wrzątku rodzynek
miód
mielone goździki, kardamon, pieprz
herbatniki
łyżka zaparzonej kawy (opcjonalnie)
Wszystko razem rozgniatamy, dodajemy miodu do smaku. Wstawiamy na noc do lodówki.

11 komentarzy:

  1. pewnie masz uczulenie na gluten tak jak teraz wszystkie super-blogerki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wątpię.
      stawiam na nadmiar błonnika.

      Usuń
  2. dawno nie było twoich kanapeczek <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi, ze masz taka sytuacje w domu.. ja zawsze mialam super kontakt z mama.. ale wiesz co? Pisz o tym tu jak najwiecej! Niech Ci ulzy! My zawsze wysluchamy, doradzimy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pysznie! Smak musi być niesamowity, mam zamiary wypróbować :) Dołączam do obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
  5. hm, w tym chlebie, to może po prostu błonnika naddatek? niby zdrowy on, ale w nadmiarze raczej bardziej szkodzi niż ,,uzdrawia".
    ta praca, to stała czy wakacyjna? bo jeśli druga opcja- myślę, że będę w stanie załatwić Ci ,,etat" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ten błonnik podejrzewam.
      w sumie każda praca będzie dobra, a co masz na myśli? :)

      Usuń
  6. przykre to, że dom tak tylko Ci się kojarzy...może rozmowa coś pomoże. w każdym razie - dąż do celu, potem znajdziesz swoje miejsce gdzie poczujesz się dobrze i bez zmartwień będziesz mogła przeżywać każdy dzień :)
    widzę dziś nieco jesienne smaki - sama bym coś piernikowego zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chlebek wygląda pysznie, szkoda, że Ci nie służy:(. Smak tej pasty musi być naprawdę ciekawy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna ta pasta, moje smaki ;)
    Wierzę, że znajdziesz pracę, ułoży się z mamą i że będziesz w pełni cieszyć się życiem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chleb wyglada super i mam nadzieje ze bole i zle samopoczucie minie z czasem mala przerwa i trzymam kciuki by bylo okej :) Sniadanie swietnie pokazane :) !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)