28.04.2014

463.



Pieczona owsianko- orkiszanka a' la tiramisu, zielona herbata malinowa



Znów powracam do smaku tiramisu. Może chce mi się Włoch, spacerów po klimatycznych uliczkach, oderwania się, odetchnięcia innym powietrzem. Przekonam się już w środę. Może nie Włochy, ale podróż szykuje się wielka. O ile waga bagażu nie przygwoździ mnie do ziemi (;
A kawa w śniadaniu dobrze mi zrobi po kolejnej bezsennej nocy. Stres? Podekscytowanie?

 

Pieczona owsianko- orkiszanka a' la tiramisu /porcja/
20g płatków orkiszowych
25g płatków owsianych
duży, dojrzały banan
garść wiśni
białko jaja
łyżka kakao
łyżeczka kawy (u mnie marcepanowa)
50 ml zaparzonej kawy
łyżka amaretto
czekolada (u mnie z chilli)
biszkopty
50g serka naturalnego
szczypta soli, gałki muszkatołowej
Płatki zalać wrzątkiem, poczekać aż wchłoną płyn. Banana pokroić w drobną kostkę. Do płatków dodać kakao, łyżeczkę kawy, przyprawy, białko, banana i część wiśni, dobrze wymieszać. Serek połączyć z połową amaretto, resztą wiśni i czekoladą. Biszkopty namoczyć w zaparzonej kawie wymieszanej z resztą amaretto. Do kokilki przełożyć połowę płatków, na to serek i resztę masy. Na wierzch położyć biszkopty, posypać kakao i czekoladą. Piec 35 min w 180 st.

18 komentarzy:

  1. Dawno nie widziałam tak świetnego pomysłu na pieczoną owsiankę! TIRAMISU, omamo, uwielbiam ten deser! Już uwielbiam to śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieee, zabiłaś mnie! To wygląda genialnie. Chyba najbardziej apetyczna pieczona owsianka, jaką widziałam. ROBIĘ. I chyba mam dobrą wymówkę, żeby uzupełnić zapasy alkoholu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Owies, kawa, banan- na pewno by mi smakowało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale obłędna! Te biszkopty na wierzchu, te składniki, mmmm *.* ślinka cieknie na sam widok :)
    Wielka podróż? Może być ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pieczone tiramisu w poniedziałkowy poranek? no kochana, ale sobie dogadzasz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Błaaaagam, weź prawie pusty plecak. Naprawdę, to chyba najważniejsza rada

    OdpowiedzUsuń
  7. oj mi się chce Włoch.. a co dopiero takiego pieczonego cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tiramisu to jeden z lepszych deserów, musiało smakowac pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. No nie powiem, wygląda genialnie, zwłaszcza kupiłaś mnie tymi biszkoptami na wierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda pysznie. Też lubię sobie kawę do śniadania wepchnąć, gdy słabą noc mam za sobą. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. domyślałam się, że dziś będzie pyszna pieczona owsianka u Ciebie! :) i tak mnie zaskoczyłaś, bo cudownie ją wymyśliłaś! aż się rozmarzyłam o tiramisu i włoskim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też bym do Włoch chciała, ale do wakacji trzeba mi czekać. ;) i tiramisu bym zjadła!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wielka podróż? Zdradź, uchyl rąbka tajemnicy... :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie każda twoja piecozna wersja jest genialna z tą nie jest inaczej *.*

    OdpowiedzUsuń
  15. o jezu , chciałabym się obudzić w poniedziałek rano i zjeść taką siostrę tiramisu ! och, to było cudne :3

    OdpowiedzUsuń
  16. ale świetnie wygląda z tymi biszkoptami!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tiramisu, pysznie : ) To zła pora na przeglądanie blogów, nabieram ochoty na słodkie, nawet nie będąc głodną : )

    OdpowiedzUsuń
  18. To było boskie na pewno, uwielbiam tiramisu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)