16.04.2014

452.



Krem z kaszy pęczak z prażonym w cynamonie jabłkiem, ciecierzycą, serkiem naturalnym, krówką, prażonym w soli i karmelu słonecznikiem i goździkami, zielona herbata żurawinowa



Genialne. Ten słonecznik to mistrzostwo świata, zapomniałam jak dobrze smakuje smażony w karmelu, a właściwie dziś w rozpuszczonej krówce. Mmm. 

 

JABŁKOWY KREM Z PĘCZAKU /porcja/
50g kaszy pęczak
jabłko
cynamon
pół opakowania serka Bieluch (lub innego naturalnego)
trzy łyżki ciecierzycy
szczypta soli, pieprzu i goździków
dwie krówki
łyżka słonecznika
Kaszę gotuję wieczorem, na wodzie, przez ok 15 min. Gdy zrobi się miękka dodaję pokrojone w duża kostkę jabłko, cynamon i goździki. Podlewam wodą i duszę przez 5 min. Przekładam do miski, wstawiam na noc do lodówki. Rano dodaję serek i blenduję na krem. Posypuję krówką. Słonecznik prażę na suchej patelni, soląc, dodaję pokruszoną krówkę i czekam aż się rozpuści. Dodaję do kremu.








Tyyyle planów, pomysłów, okres poświąteczny zapowiada się bardzo intensywnie. Dlatego ten wolny tydzień zamiast na kłótnie, muszę poświęcić na naukę. Potem się nie zbiorę, wiem to. No i jest jeszcze jedna sprawa (dobra, jedna z miliona...), która męczy mnie od dłuższego czasu i nie daje spać. Ta, przez którą włączam głos w telefonie, chodzę z nim wszędzie, mając nadzieję, że kogoś w końcu przekona moje CV. I praca nie okaże się całodniową harówką w barze za 5 zł. No, proszę. Do tej pory prędzej czy później mi się udawało.
Tyle na dziś, nie spałam od drugiej nad ranem więc nie czuję się w stanie do napisania czegoś mądrego.

16 komentarzy:

  1. słonecznik w karmelu?! brzmi obłędnie :-) ... koniecznie do zrobienia i zjedzenia, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polubiłam ostatnio kremy z kaszy, zazwyczaj jest to poobiadowy recykling. Karmelizowany słonecznik? O tak tak tak, a patent z krowka ciekawy, do przetestowania.

    Powodzenia z pracą, coś się znajdzie na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie tez dziś pęczak , ale nie w postaci kremu i własnie teraz żaluję bo twój wygląda bardzo delikatnie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. w tym słoneczniku jestem autentycznie zakochana!
    od Ciebie się go nauczyłam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez dzis taka niewyspana:( a peczak w takiej wersji mniaaam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. słodki poranek! i ciekawy ten krem, ale na razie nie spróbuję, bo pęczak się skończył :P w każdym razie na pewno cudnie smakował!
    miłego dnia i powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś bez wątpienia blogową mistrzynią kremów śniadaniowych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też miałam nie przesłana noc :(
    Spróbowałabym takiego kremu z tym słonecznikiem. Zapowiada się pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. kremy z kaszy przepyszne są, ale na dodanie ciecierzycy bym nie wpadła.
    słonecznik w karmelu to strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  10. ale delikatnie wygląda! wszystko co najlepsze w tej miseczce! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super krem, bardzo mi się przepis spodobał.
    Życzę Ci znalezienia satysfakcjonującej pracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widząc takie śniadania mam ochotę się rozpłakać, że słonecznik jest dla mnie silnym alergenem D:
    praca się znajdzie, tyle osób ją dostaje- czemu Ciebie miałaby ona ominąć?

    OdpowiedzUsuń
  13. o jeny, tak są krówki :o kradnę, kradnę , bo już się zakochałam !
    trzymam kciuki w znalezieniu pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten słonecznik musiał genialnie smakować w tym kremie *.* Uwielbiam jak coś pysznego chrupie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też już zapomniałam o takich smakach! Tym bardziej, że u mnie jednak zwykle był to karmelizowany cukier, anie krówki ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)