14.04.2014

450.



Pieczona owsianka jabłkowa z truskawkami, serkiem waniliowym i orzechami ziemnymi, świeżo mielona kawa snickers



Historia tej owsianki jest długa. Początkowo miał być serniczek. Już po przelaniu do kokilki miałam wątpliwości czy się uda, ale zaryzykowałam. Niestety, moje przeczucia się sprawdziły i sernik dosłownie wyszedł z foremki i raczej nie miał aspiracji do stania się czymś jadalnym. Załamując ręce zabrałam się za szybkie przygotowywanie owsianki, bo pieczone śniadanie w poniedziałki to moja mała, ulubiona tradycja. Oczywiście, pech nade mną czuwał i z 10 jaj w lodówce wbiłam do miski to zgniłe. Cudownie. Kolejna porcja dla śmietnika. Do trzech razy sztuka- ostatnia próba wyszła udana choć trochę niedopieczona, bo tata już mi przeliczał na złotówki czas używania piekarnika. Takim sposobem większość niedzieli przesiedziałam w kuchni. Może to i dobrze, bo niedziele są okropne. Zwłaszcza te poimprezowe (;

12 komentarzy:

  1. Ciezkie sa te po imprezie... Mi tez przeliczaja uzywanie piekarnika haha, wiec mikrofala czesto niestety dopieka mi wszystko haha. Dobrze, ze choc za 3 razem Ci sie udalo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wazne, że się udało!
    I kolor ma taki fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że się nie poddałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jak to mówią... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, a ta owsianka mimo niepowodzeń wyszła świetna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. jednak w końcu bardzoooo smacznie wyszło :) jak to się mówi - do trzech razy sztuka! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. a to wszystko pewnie przez to, że wczoraj był trzynasty, niedziela, ale trzynasty ;p to pokazało jak wytrwała, uparta i cierpliwa jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No rzeczywiscie owsinka z historia , wiesz co mimo calej dlugiej drogi niby przypadkowo nie lanowana ale wyszla znakomicie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Podasz przepis?? Zrobilabym jutro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50g płatków owsianych
      jabłko
      pół opakowania serka Danio
      białko
      garść orzechów ziemnych
      cynamon
      szczypta soli
      kilka truskawek
      Jabłko starłam, a pół pokroiłam w kostkę. Wszystko razem wymieszałam, przełożyłam do kokilki i posypałam dodatkowa porcją orzechów. Piekłam 40 min w 180 st.

      Usuń
  9. No ale dobrze, że się w końcu udało!
    A narzekania rodziców na zbyt częste używanie piekarnika to u mnie norma :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Że tak powiem... Jadłabym :DDD

    OdpowiedzUsuń
  11. jak pech to pech.
    Ale dobrze,że chociaż za 3 razem sie udało i jak pieknie to wygląda! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)