17.03.2014

424.



Muffina a' la tiramisu z ricottą i wiśniami, zielona herbata żurawinowa




Moja lista potraw do zrobienia nie ma końca. Staram się stopniowo próbować nowych rzeczy, ale często z braku czasu, chęci czy składników sięgam po wypróbowane i dobrze znane przepisy. Jako, że wypieki Blaithin są na samym szczycie moich śniadaniowych 'to do', korzystam z faktu posiadania ricotty i uruchomionego piekarnika i przygotowuję muffinę, wiedząc, że nie może mi nie posmakować (; I nie myliłam się, jest boska!

 
Muffina a' la tiramisu z ricottą i wiśniami /porcja/
- 60 g mąki (u mnie pełnoziarnista i żytnia)
- 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (u mnie marcepanowa)
- jajko
- łyżeczka oleju kokosowego
- dwie łyżki jogurtu naturalnego

- łyżeczka cukru trzcinowego
- trzy łyżki ricotty (ok 50g)
- dwie garście wiśni
- szczypta cynamonu i gałki muszkatołowej
- ziarna kakaowca
- łyżka likieru amaretto
- herbatnik/ dwa biszkopty

- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Mąkę wymieszać z kawą, cukrem, przyprawami i proszkiem do pieczenia. Jajko rozbełtać z olejem i jogurtem. Wymieszać mokre składniki z suchymi. Ricottę wymieszać z odrobina kawy, pokruszonym herbatnikiem, likierem (trochę można dolać do ciasta) i wiśniami (podobnie, kilka wrzuciłam do masy). Przełożyć połowę ciasta do wyłożonej papierem kokilki, dodać na środek ricottę i przykryć resztą ciasta. Posypać ziarnami kakaowca. Piec około 30 minut w 180*.
Znacie to uczucie, gdy kamień spada z serca? Otóż, jeżeli moje podejrzenia się sprawdzą, to jutro chyba ogromny głaz runie na ziemię. Będę chyba przez cały tydzień najszczęśliwszą osobą na ziemi. Ale muszę mieć pewność. Niecierpliwie czekam. Ze zdenerwowania nawet zdjęć dziś nie umiem wybrać. Hej, może jednak nie jestem najbardziej pechową osobą na globie? Może wiara czyni cuda. Trzymajcie kciuki.

17 komentarzy:

  1. Muffina z ricottą w środku- najlepsze śniadanie na świecie. Twoja prezentuje się cudownie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna! Zgrałyśmy się dzisiaj z ziarnami kakaowca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem tą muffiną zachwycona. U mnie dzisiaj też podobne śniadanko - ale upiekłam cztery mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jejku, nadzienie wygląda cudownie! i o ile kawy nie piję, o tyle uwielbiam ją w deserach/wypiekach wszelkiego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  5. no tak, te listy przepisów do wypróbowania i pomysłów nigdy się pewnie nie skończą! tyle pyszności można wyczarować - i ta muffina jest na to dowodem :) wyobrażam sobie jej genialny smak!
    trzymam, zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
  6. koniecznie muszę odtworzyć smak tiramisu w jakimś wypieku i to w niedalekim czasie, bo wygląda i brzmi pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jaka ładna muffinka :)
    tak jakoś "zgrabnie" Ci się upiekła :D ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie muszę trzymać, bo wiem, że będzie dobrze. Wspomnisz moje słowa!:))

    Ten wypiek jest piękny, bardzo Ci się udał, zdolniacho!

    OdpowiedzUsuń
  9. Za każdym razem, gdy widzę muffinę z ricottowym nadzieniem to się rozpływam.. :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kawowy muffin, no wiesz! Przecież to stworzyłaś muffina idealnego dla mnie :D Wpraszam się na śniadanie, wpraszam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ma świetny kolor ,a w dodatku super nadziana <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Upiekłabym muffinę, muszę zrobić na dniach! Ta brzmi i wygląda wyśmienicie :) Spróbuję!
    Trzymam kciuki, oby szczęście Ci dopisało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Upiekłabym muffinę, muszę zrobić na dniach! Ta brzmi i wygląda wyśmienicie :) Spróbuję!
    Trzymam kciuki, oby szczęście Ci dopisało :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ricotta i wiśnie- zdecydowanie jedno z moich czołowych nadzieni do wypieków. Takie ciastko al'a tiramisu maglowałam już kilka razy, aż do znudzenia, chociaż chętnie powtórzyłabym nawet jutro. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)