15.03.2014

422.



Płatki orkiszowe z jabłkiem, serkiem naturalnym Bieluch, cynamonem, chipsami bananowymi, masłem orzechowym i prażonym w soli słonecznikiem, zielona herbata żurawinowa



 Po tygodniu przepełnionym wiosną weekend sprowadza nas na ziemię. Zimno, deszczowo i wietrznie. Weekend, wyróżniający się na tle pozostałych, bo grzeczny i z przespanymi nocami. To nic, zdążę to nadrobić, czasem i taka odskocznia się przydaje (;

Wczoraj moja ekscytacja pogodą wzrosła do tego stopnia, że podjęłam spontaniczną decyzję i poszłam biegać. Ostatni raz byłam w sierpniu, cierpiąc od bólu kolana. Ale mi brakowało tego uczucia! Nie ma to jak zatopić się we własnych myślach, włożyć słuchawki do uszu i dać się ponieść. Sama się zdziwiłam, że po 6 kilometrze mogłam biec dalej, ale wolałam nie przesadzić. Kolano się odzywało, ale na całe szczęście nie zmusiło mnie do dokuśtykania do domu. Ach, teraz jeszcze bardziej nie mogę się doczekać  prawdziwej wiosny!

"Próbuję się zacząć, ciągle od nowa próbuję, i nic z tego nie wychodzi. (...) 
Tuczę własne marzenia, przeliczam się, kalkuluję, staram się wiele zrozumieć, pojąć,
 dlaczego mnie brakuje w wielu naraz miejscach, 
 dlaczego mnie brakuje na początek nawet, 
lecz nic się nie dzieje.
Nie ma początku i dalszego ciągu,
nie ma ciągłości, i nie ma tylu naraz i niezrozumiałych rzeczy,  że duszę się w sobie,
milczę, nie milczę, milczę i nie milczę jednocześnie, ale nie zaczynam."
Bogdan Chorążuk

13 komentarzy:

  1. chipsy bananowe znowu do mnie przemawiają na tych zdjęciach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałam że się zapłaczę wyglądając rano przez okno...ale cóż, już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bielucha uwielbiam! najlepszy serek :)
    witaj wiosno, a dziś żegnaj piękna pogodo...jeszcze parę dni i mam nadzieję, że słońce zawita na stale, bo i kalendarzowa wiosna przyjdzie :) a humoru nie traćmy, trochę deszczu nigdy nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że na bieg zdecydowałaś się wczoraj, a nie dzisiaj...!:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to cudownie apetycznie wygląda! Zawsze, jak na Twoje śniadania patrzę moje wydają mi się takie nieskomplikowane i niedopracowane. Pyszności! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie żałuję, że nie poszłam pobiegać w ciągu ostatnich dni, bo pogoda jak najbardziej do tego sprzyjała.. No nic, teraz pozostaje mi czekać na prawdziwą wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja biegałam dzisiaj, myślałam chwilami, że mi mózg uchem wywieje :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę Ci tych śniadań :)
    Oby kolano już nigdy się nie odezwało!

    OdpowiedzUsuń
  9. piekne zdjęcia, absolutnie c:

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem idealny dobór dodatkow ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, wygląda przepysznie:) Takich płatków jeszcze nie jadłam, ale serek Bieluch wręcz uwielbiam, a i pozostałe dodatki wyglądają smacznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)