07.03.2014

414.

 

Owsianka z jabłkiem, kakao, chilli, chipsami bananowymi, serkiem waniliowym i czekoladą, zielona herbata malinowa



A z suszonymi bananami to taka historia, że jeszcze niedawno nie tknęłabym ich, chyba że ktoś by mi zapłacił. Nie znosiłam ani ich smaku ani zapachu. Tymczasem dziś mogę je jeść non stop. Z musli wyjadam ja razem z rodzynkami (których niedawno też nie znosiłam), paczka od Skworcu znika w zastraszającym tempie. Niewiarygodnie, jak smaki mogą się zmienić!

Dzisiejszy piątek inny niż ostatnie- angielski, warsztaty, a po nich odpoczynek. Od kilku dni chodzę nieprzytomna, muszę odsapnąć, przemyśleć kilka spraw i porządnie się wyspać. Przed jutrem (; Znów tydzień wyczekiwania na zobaczenie się z przyjaciółmi, na ten wieczór, który mógłby się nie kończyć. Nic mi nie poprawia humoru tak dobrze, jak te co weekendowe spotkania. Przedtem może jeszcze uda mi się wpaść do Ali. Tak, spędzanie czasu z ukochanymi ludźmi to czego potrzebuję. Te 7 dziewczyn to, w tym momencie, jedyna rzecz, której mogę być pewna w 100% , są filarami, które w miarę możliwości utrzymują moją konstrukcję w pionie. Dziękuję im za to.

"Pluń na wszystko, co minęło: 
na własną boleść i na cudzą nikczemność... 
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie."
Bolesław Prus

12 komentarzy:

  1. wieki nie jadłam tych bananów! a kiedyś u mnie w domu były non stop, sama jakoś zapomniałam o nich i nie kupuję. zawsze wybierałam te najbardziej miękkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek ich nie lubiła i teraz mam wieelką ochotę na nie!

    OdpowiedzUsuń
  3. chipsy bananowe kiedyś codziennie dodawałam do jogurtu z musli na śniadanie. zapomniałam o nich kompletnie. przy najbliższej okazji się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się, smaki zmieniają się strasznie! choć ja nadal mogę zjeść wszystkie suszone owoce oprócz rodzynek, ich nie przełknę. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam takie banany! Ale podobnie jak Ty kiedyś ich bym nie tknęła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chipsy te bardzo lubię, ale jakoś dawno ich nie kupowałam. w każdym razie na pewno pysznie skomponowały się z czekoladową owsianką i ta nutka chilli tak ciekawi, że aż sama spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj odpocznij odpocznij <3 Twoja owsianka już na pierwszym zdjęciu skradła moje serce <3 Rodzynki to rowniez moje uzaleznienie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam to samo! Też zawsze wyjadam suszone banany z musli - potrafię przekopać całą paczkę, byleby tylko zjeść wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieć takie osoby w życiu to największe szczęście, ciesz się że je masz :)
    A chipsy bananowe kiedyś zajadałam na potęgę! Dawno ich nie miałam, a narobiłaś mi na nie ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jakiś czas temu przestałam jeść te suszone banany i.. już jakoś do nich nie wróciłam. Ale używać chilli za to dalej się uczę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie próbowałam suszonych bananów, ale zaczynam mieć na nie ochotę, bo wszędzie je ostatnio widzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)