05.03.2014

412.



Kasza kukurydziana na soku pomarańczowym z pomarańczą, skórką pomarańczową, masłem orzechowym, serkiem naturalnym, surowymi pistacjami i przyprawami korzennymi, zielona herbata z żurawiną




Wstaję, wyglądam za okno, patrzę- śnieg pada. Byłam zaskoczona niemal tak mocno, jakby był co najmniej maj, a nie marzec. Wiosna przyzwyczaiła mnie już do swojej obecności i zima już nie istnieje dla mnie w tym momencie. Na całe szczęście, po bieli już ani śladu.

Coraz częściej nie wysypiam się, żyję w biegu, zbyt dużo planuję, a i tak wychodzi mi to nieudolnie. Zbyt nerwowo ostatnio jest, zbyt dużo czasu tracę na nicnierobienie i myślenie o jutrze. Popadam w schematyzm. Czas zacząć być tu i teraz, przestać się spieszyć, efektywnie i efektownie gospodarować czasem. Kiedyś to umiałam więc co dziś jest nie tak?
Nawet jedząc śniadanie wybiegam myślami już do weekendu, końca marca czy wakacji. Już planuję co zrobię jutro. Męczy mnie to okrutnie, a zerwać trudno. Niedługo zacznę sobie zapisywać co mam zrobić danego dnia. Wariactwo. Nie nadaję się do spontanicznego życia,  czy jak?
Dobrze, że ostatnio humor mam neutralny i nie narzekam aż tak. Żyję czekając na piątek. To dobry dzień (;

Śniadanie TYMBARK

12 komentarzy:

  1. też mnie ta mania planowania opętała, trzeba z tym zerwać jak najszybciej.
    kolorami w śniadaniu Twoim się zachwycam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wygląda to śniadanie, piękne robisz zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne śniadanie :) A co do upływającego czasu... myślę o kolejnym dniu, o weekendzie, o wyczekiwanym wydarzeniu "przyspieszając" ten moment... czas ucieka mi przez palce... a czy dawniej było inaczej... dzień potrafił ciągnąć się w nieskończoność...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety też wybiegam w przeszłość, nie dosypiam i nie mam czasu :(
    Kasza kukurydziana <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobają m się te kasze na sokach! Muszę się zabrać i coś podobnego stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet gdyby nie powaliły mnie dzisiejsze smaki (co oczywiście nie jest prawdą) to zdjęcia są jakieś takie magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kukurydzianą w wersji raczej letniej, na wszelkich świeżo wyciskanych stokach lubię bardzo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak znajdziesz sposób na schematyczność i planowanie to podziel się ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Troszkę to znam, o czym piszesz. I z tego mojego doświadczenia uprzedzam, pilnuj, żeby to się nie zrobiło poważniejsze... pilnuj, żeby nie planować, nie wpaść w schemat, w rutyne, w codzienność, pilnuj, żeby nie wybiegać do piątku czy wakacji, każdy dzień traktuj identycznie, bez optymizmu na siłę, bo to głupie, ale po prostu dzień jak co dzień, trochę przyjemności, obowiązków, uśmiechów, smutków... życie:)

    Takie słówko porady ode mnie przyjmij:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo, śnieg był u Ciebie? to nie nie przychodzi do mnie, bo już go nie chcę :D
    dziś o stresie pisałam, a to i z codziennym życiem się wiąże, z równowagą i obowiązkami, czasami trudno tak wszystko pogodzić, ale warto próbować :)
    kaszka wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie świetne zdjęcia tego cuda w miseczce *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. To chyba pogoda tak na nas wpływa, bo ja ostatnio też wpadłam w monotonię, a do tego jeszcze zmęczenie.
    Przypomniałaś mi o kaszce kukurydzianej! Kompletnie o niej zapomniałam, a to jedno z lepszych miseczkowych śniadań :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)