24.01.2014

377.


Kawowo- bananowy krem z kaszy jęczmiennej z serkiem wiejskim, cynamonem, solą, płatkami Lion podany z resztą banana i jagodami goji, herbata Soczyste Winogrona




Bo cały tydzień nie było kremów. Zaległości nadrobione i to całkiem smacznie.

Ostatnio mój tydzień składa się z piątków przeciągających się do soboty i oczekiwania na te piątki. Tylko tyle, a może aż tyle. Przynajmniej jest na co czekać.

14 komentarzy:

  1. Podobają mi się zdjęcia. W ogóle śniadanie takie kolorowe...
    Płatki Lion. Rety, w życiu ich nie jadłam! :o

    OdpowiedzUsuń
  2. Piątek i weekend to najprzyjemniejszy czas w ciągu tygodnia, ale jednak warto znaleźć także dobre strony innych dni ;)
    jagody goji kuszą mnie już od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  3. twoje kremy, idealne kremy! <3 cudne te zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakończenie tygodnia pysznym musem jak najbardziej na tak! :) Musze kupić jagody goji, koniecznie, bo dawno ich u mnie nie było.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne fotki i jedzenie. Zapraszam na http://nietylkookuchni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. krem to idealna propozycja na rozpoczęcie dnia. przyjemnie jest mieć na co czekać, prawie to jak święta :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kusisz tymi kremami, muszę w końcu przygotować sobie również taki na śniadanie!
    A piątki chyba każdy uwielbia i czeka na nie z utęsknieniem

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy ja ostatnio jadłam tę kaszę?! :o Nawet na obiad jej nie jem! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sliczne zdjecia i pysznosci na nich ;) !

    OdpowiedzUsuń
  10. Kremy ... nie miałam okazji jeszcze robić - kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny kontrast kolorów, pycha! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniam : ) Ta miseczka taka zgrabna , a jedzonko mniam! : )
    Zapraszam do siebie : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ Obserwuję ♥ . Pozdrawiam ; *

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam jak dawno temu te płatki Lion kupowałam w Czechach, bo w Polsce (albo w moim mieście) ich nie było.. Wieki ich nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)