10.01.2014

365.



Raw krem gryczany z bananem, malinami, płatkami Cini Minis, rodzynkami, jogurtem naturalnym i wiórkami kokosowymi, kawa parzona z dodatkiem waniliowej



Jedno jest pewne- lubię tu być co rano i nigdzie się nie wybieram. Zostanę tu nadal taka zrzędząca, monotematyczna, wkurwiająca. I róbcie z tym co chcecie. Tyle mojej codziennej przyjemności.

Pomarańczowy sweter przykrywam czarnym, cienie pod oczami lekkim makijażem i, skacząc przez kałuże, idę świętować piątek.

Dziś w rytm tego.

21 komentarzy:

  1. ooo, jak ja lubię raw gryczankę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to jest piękne! Aż szkoda rozwalać tę kompozycję. Maliny aż się uśmiechają! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. PS. Dobrze, że będziesz tu co rano. Nie jesteś zrzędząca i na pewno nie monotematyczna! Inspirujesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdjęcia fantastyczne :) ja pocelebruję piątek za kilka godzin :) udanego!

    OdpowiedzUsuń
  5. Raz skusiłam się na słodką wersję kaszy gryczanej na śniadanie i jakoś mi nie zasmakowała. Zjadłabym za to te maliny <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bosko wypełniona miseczka :)
    I dlaczego ja jeszcze nie obserwuję Twojego bloga? muszę to zmienić, zmieniam to! i będę zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę, że zostajesz! Śniadanie idealne dla kremoholika. Prezentuje się fantastycznie i z pewnością tak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że zostajesz! Śniadanie idealne dla kremoholika. Prezentuje się fantastycznie i z pewnością tak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zostań, taka jaka jesteś, tam gdzie chcesz i rób to co podpowiada Ci serce :)
    te zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez Ciebie i u mnie kremy :) Przepyszne są, jak już zjesz jeden to uzależniasz się i możesz jeść przez kilka dni na śniadanie :)
    No i dobrze, że zostajesz, nie waż się nigdzie wybierać! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. oo, moje ukochane Cini Minis :D a i maliny, maliny też mi się podobają. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ha wiedziałam, że tu dziś zobaczę krem, ale nie sądziłam, że taki... fajny ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszna owsianka, przepiękne zdjęcia. Jak dobrze, że już weekend! Wypocznij :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Blog jest po to, żeby czasem napisać co leży na sercu, ponarzekać, pozwierzać się, więc jak dla mnie nie jesteś ani trochę wkurzająca. No i dobrze, że zostajesz, bo kto by robił tak fantastyczne kremy? Nikt w blogosferze nie zastąpi Twoich :3

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się ten krem! Intryguje mnie i ciekawi!

    Erasmus od października powiadasz? ;-) ... No to obie czekamy na to samo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemcy! :-)
      U mnie to też jeszcze nic pewnego, ponieważ rekrutacja dopiero trwa, a ja jeszcze też nie złożyłam wszystkich dokumentów :D Jakby co - służę pomocą, bo raczej wszędzie rekrutacja wygląda zapewne w miarę tak samo :-)

      Usuń
    2. kogo z blogosfery najbardziej chcesz poznać?

      Usuń
  16. Ty to jednak zawsze masz pięknie kolorowe te swoje miseczki...
    I zauważyłam, że my się naprawdę rozumiemy pod względem muzyki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. PS: coś mi się przewinęło o Erasmusie! Ja wyjeżdżam na studia do Anglii, a jeśli Ty i Madzia planujecie Erasmusa, to znaczy, że blogerki grupowo podbijają świat ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)