05.01.2014

360.



Krem z płatków ryżowych z ubitym białkiem, bananem, płatkami kukurydzianymi, nerkowcami, mandarynką, cynamonem, szczyptą chilli i solą, zielona herbata z granatem



Będę nieskromna i przyznam, że smakował fenomenalnie (; Gęsty, słodki, ciasteczkowy, lekko palący w język. Poproszę takie śniadanie co rano!

Swoją drogą śmiesznie jest obudzić się w styczniowy poranek i zamiast hulającej śnieżycy słyszeć krople deszczu dzwoniące o szybę. Wyjść na dwór i spojrzeć na kwitnące kwiatki. Trochę nierealnie, ale całkiem fajnie. Przynajmniej według mnie.

To teraz, tak nawiązując, posłuchajcie :


13 komentarzy:

  1. Uwielbiam oglądać Twoje śniadania. Zawsze tak ślicznie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie też dzisiaj obudził ;)
    dawno nie było u mnie niczego z ubitym białkiem!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale się wkręciłaś w kremy. nic dziwnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie zima po świętach może zniknąć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. z płatków ryżowych jeszcze nie robiłam kremu - do sprobowania, oj tak!

    OdpowiedzUsuń
  6. Musiał być genialny, bo wygląda obłędnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda fenomenalnie. Zrobię coś podobnego w czasie najbliższym, bo nie wytrzymam! I tak mi się podoba ten niekonwencjonalny sposób przekrojenia mandarynki! ;)
    Ach, kocham tę piosenkę!

    OdpowiedzUsuń
  8. przy tak fantastycznym śniadaniu nie można być skromnym :) kremowo <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ten dodatek chili u Ciebie w śniadaniach ! A nóż i ja się odważę ? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te Twoje kremy :) Co rusz pojawia się jakaś lepsza wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jest nudno, nie jest banalnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. podoba mi się pomysł stworzenia kremu z płatków ryżowych :-) zdecydowanie do zapamiętania i wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetna nutka, idealnie odzwierciedla pogodę za oknem :) szczerze mówiąc to mnie już trochę taka 'zima' przeszkadza. brakuje mi lekkiego mrozu i prószącego śniegu... mimo wszystko nie mam nic przeciwko kwitnącej zieleni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)