26.12.2013

351.



Jabłkowy krem owsiany z makiem, powidłami śliwkowymi, czekoladą, herbatnikami, jogurtem i przyprawami korzennymi, parzona kawa z dodatkiem waniliowej



Czyżby mak uzależniał? (; Nie wiem, jak Wy, ale w tej chwili mogę jeść go non stop. Pasują mi te zimowe połączenia, niezwykle aromatyczne, rozgrzewające i pyszne.

Święta, święta i po nich. Specjalnej magii nie poczułam, ale przyjemnie było się spotkać w większym rodzinnym gronie. Dziś będzie dojadanie ostatnich kawałków ciast i reszty sałatki jarzynowej. Ostatnie chwile kiedy ulice są naprawdę ciche, a sklepy puste. Szkoda tylko, że słońce się schowało.
A jutro? Czas wziąć się za obowiązki i spotkania ze znajomymi, bo już się stęskniłam :))


10 komentarzy:

  1. Makowe uzależnienie? Skąd ja to znam?! ;-)) ... Też uwielbiam zimowe smaki, zapachy! Są chyba moimi ulubionymi :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Już ostatnie resztki? U mnie jedzenia jeszcze pełno! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tak, mak to i moje uzależnienie :D a jeszcze bodajże rok temu mi przez gardło nie przechodził :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takim jabłkowym kremem owsianym na pewno bym nie pogardziła od rana :3
    Dzisiaj ostatni dzień leniuchowania.. Ja na jutro też już jestem umówiona na spotkanie z przyjaciółmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie makowa fazka trwa w najlepsze :) ten krem to jakiś obłęd :3

    OdpowiedzUsuń
  6. nie tyle mak co masa makowa <3
    jeszcze nie po świętach, jeszcze dziś cudowny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie mak uzależnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham twórczość Roguckiego! <3 Ach, ciągle pamiętam jego koncert! <3
    Mak jest uzależniający, to praaawda...a szczególnie w święta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nic szczególnego nie poczułam, ale ciesze sie że można chociaż wykorzystać te wolne dni nieco inaczej:)
    Zimowe połączenia - wielbię!

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego co wiem mak uzależnia...i ja to na serio piszę! Podobno czekolada także. I...boczek! :D
    A Roguckiego jak dotąd znałam jedną piosenkę. Czas się zapoznać z kolejnymi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)