06.12.2013

332. czekolada na Mikołajki



Nocna kasza kukurydziana na soku jabłkowym z pomarańczą, kakao, przyprawami korzennymi, chilli, czekoladą, orzechami brazylijskimi, herbatnikami i jogurtem naturalnym, kawa waniliowa
 




Miało być czekoladowo- jest czekoladowo. I słodko. I zimowo. Bo pomarańcze, przyprawy korzenne i czekolada kojarzą mi się jednoznacznie z mrozem i grudniem. Sytuacja za oknem też bardzo adekwatna- wichura i drobny śnieg. Akurat na Mikołajki.


6 grudnia- pamiętam, jak jako małe dziecko wyczekiwałam tego dnia z ogromną niecierpliwością. Szykowałam szklankę mleka i ciastka dla dziadka z białą brodą, mając nadzieję, że przyniesie mi coś odjazdowego. Pamiętam te emocje przy odpakowywaniu paczki, porównywanie prezentów z siostrą, tatę z kamerą nagrywającego nasze zabawne reakcje. W późniejszych latach było szukanie prezentów po domu, podpatrywanie rodziców w nocy, kiedy podkładali prezenty i udawanie, że się o niczym nie wie. Ach, tęsknię za tym. Za magią, którą czują dzieci na myśl o zimie, świętach. Na tą beztroskę i radość z tak błahych rzeczy. Chcę znów żyć w świecie magicznego Mikołaja i gwiazdki z nieba.

15 komentarzy:

  1. ale pychota.. bogactwo smaku i aromatu! :)
    o ja.. a ja nigdy nie robiłam nic dla Mikołaja za młodu :O

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybacz, ale akurat pogoda na Mikołajki to średnio adekwatna:p śniegu jak kot napłakał i orkan Ksawery... nie do końca mi się to jakoś świątecznie kojarzy:p
    Ale dzień jest z zasady, z założenia pozytywny. A tęsknota za wspomnieniami może być niezwykle przyjemna, postaraj się dzisiaj tak do tego podejść:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię za te lodówkowe śniadania przy takiej wichurze na dworze :D
    Ja co roku na święta próbuję cofnąć się w czasie do tych beztroskich lat... Fajnie było

    OdpowiedzUsuń
  4. Świąteczne smaki! Cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz też może być magicznie. Nie ma co tęsknić, trzeba żyć dzisiejszym dniem. Czekolada smakuje tak samo dobrze, co x lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też wichura i śnieg - brrryyy ... zimno :)
    Pysznie czekoladowo !
    Wesołych Mikołajek !

    OdpowiedzUsuń
  7. No to śniadanie idealne :) Czekoladowe, świąteczne.. :) Ja lubię ten czas, mimo, że już nie wierzę w Świętego Mikołaja to i tak się na niego cieszę ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aura dopisała - śniegu u mnie pod dostatkiem, a zaczął padać kilka godzin temu :)
    Mikołajki zaczęłaś naprawdę pysznie - czekolada i chilli to duet, który ostatnio często praktykuję ;D Podziwiam jednak, że zdecydowałaś się na śniadanie z lodówki. Ja na taki ziąb chyba bym się nie przemogła!

    OdpowiedzUsuń
  9. jest czekoladowo i jest przyjemnie !
    milo jest tak wspominać te lata beztroski, teraz też warto cieszyć się tym dniem ;) to nie to co kiedyś, no ale, dalej możemy być dziećmi, przynajmniej dziś odnaleźć w sobie radość ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. też usilnie łapię te resztkę magii mikołajków, ale.. no, nigdy nie będzie to to samo
    a Janis jak zawsze piękna. (słyszałaś może wersję Natalii Sikory? wersja godna oryginału)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze można wrócić do tych czasów - dla mnie sam uśmiech wystarczy żeby zostać Mikołajem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealne, świąteczne smaki miałaś dzisiaj w swojej miseczce :)
    Teraz zostały nam niestety tylko wspomniane, ale ważne, że są dobre! Ja tam lubię tak powracać myślami do przeszłości, do dzieciństwa. Chociaż święta baardzo chciałabym spędzać tak jak kiedyś, bo teraźniejsze są do kitu :(

    OdpowiedzUsuń
  13. moc dodatków, śniadanie idealne. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)