04.11.2013

302.



Gruszkowa muffina z pekanami, kawa waniliowa 
                                                                           inspiracja
  


W spokoju wszystko jest łatwiejsze. Wczoraj była pierwsza od wielu tygodni spokojna niedziela i zobaczcie, nawet muffina aż tak nie opadła :) Poza tym dołączam się do pieśni pochwalnych pod jej adresem ;) Jest naprawdę pyszna! Zaskoczyło mnie, jak fajnie czuć gruszkę- te jej drobniutkie "pesteczki", z których się składa fajnie chrupią między zębami. Ale nie jestem zaskoczona ani trochę, po wypieki Blathin jeszcze mnie nie zawiodły :)

Poza tym spod mych rąk wyszły naleśniki ze szpinakiem, kurczakiem, serem i migdałami, tortellini z brokułem, kurczakiem, cukinią i orzechami które biorę dziś do lunchbox'u oraz... bułki, tym razem z dodatkiem otrębów! :)


A na koniec zostawiam Was z piosenką, która dźwięcząc mi w głowie, nie dawała zasnąć (:

18 komentarzy:

  1. Jestem pełna podziwu dla Twoich kulinarnych poczynań - te bułeczki są niczym z piekarni! :) Cudo.
    No i śniadanie... Karolina wymyśla najlepsze muffiny :D A to zdjęcie z łyżeczką jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie pyszności! Poczęstowałabym się wszystkim z wieeelką chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pysznie u Ciebie, jak zwykle zresztą! :) Też piekłam bułeczki, tylko, że przed wczoraj, chyba dzisiaj znowu zrobię, bo znikają w mgnieniu oka :)
    Na tą muffinę muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo tak, ta gruszkowa to jedna z moich ulubionych :D ciesze się że i Tobie smakowala!
    no i narobilas mi meeega ochoty na te naleśniki... Może przywieziesz mi kilka?^^

    OdpowiedzUsuń
  5. ta muffina jest rewwelacyjna, szczególnie dla wielbicieli gruszek :)
    ta piosenka "chodzi" za mna od piątku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż muffina wyszła świetna, to mam większą ochotę na tortelini, brzmi absolutnie jak dla mnie!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak Blaithin jest mistrzynią muffinow ;D

    Twoja wygląda fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam jaki cudny muffin :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Peckany są pyszne , a szczególnie w takim muffinie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ejejeejejeje! :D A gdzie przepis na bułki?! :D CHCĘ <3 Ładnie proooooszę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę:
      http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/04/bueczki-otrebowe-jak-grahamki.html
      Robiłam z 1/2 porcji :)

      Usuń
  11. jeju, ile u Ciebie pyszności! mogę wpaść? poczynając od muffina i kończąc na tych pysznych naleśnikach :) a w tle niech gra sobie muzyka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zawsze powtarzam, że w 'trudnych' sytuacjach tylko spokój może nas uratować ;) ja powiem nawet, ze muffina fajnie Ci urosła :D a bułeczki faktycznie prawie jak z piekarni, ale nawet i lepsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta muffina *.* Chyba zrobię sobie taką na dniach do szkoły :)
    A te tortellini tez porywam :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, ach, same pyszności...Najbardziej zachwycam się naleśnikami ze szpinakiem i tym boskim tortellini z dodatkami *-*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale pyszności serwujesz ;) A ten muffin to prawdziwy muffin gigant ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)