01.11.2013

299.



Płatki jęczmienne z jabłkiem, ubitym białkiem, kakao, chilli, prażonym sezamem, malinami i pistacjami, zielona herbata malinowa



Nienawidzę tych "wspólnych" poranków, kiedy wszyscy w jednym czasie złażą się do kuchni i jestem przeganiana z każdego kąta kuchni. Wszystko robię na szybko i zawsze mam poczucie, że mogło wyjść lepsze. I te zdjęcia w pośpiechu... Czeka mnie niestety niejeden taki poranek w najbliższym czasie...
Mimo wszystko połączenie wyszło smaczne! Uwielbiam ten sezam między zębami, a maliny mrożone są równie pyszne jak świeże ;) 

Można powiedzieć, że wczorajszy wieczór był małym niewypałem. Wymalowana jak głupia, w podartych rajstopach ruszyłam w miasto z bliźniaczkami. Te, jak zwykle bez kasy, liczyły, że dostaną się do klubu za darmo dzięki swoim "przebraniom" (taaa, haha). Niestety panowie na bramce nie uznali ich strojów za godne upustu i w efekcie łaziłyśmy dwie godziny po mieście odczuwając nadchodzący przymrozek... Nie mogę z tymi dziewczynami ;) Ale liczy się sam fakt spotkania! <3 Teraz czas zacząć mniej miłą część weekendu...

10 komentarzy:

  1. Wierzę, że kiedyś polubisz wspólne poranki. Tego Ci życzę :* Niekoniecznie TE wspólne poranki, ale te inne, te które czekają na Ciebie w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kiedyś nie lubiłam poranków. A potem bardziej. Potem mniej, potem znów. Życie to spirala. Mam nadzieję, że jeśli teraz ich nienawidzisz, kiedyś pokochasz - może już kiedy założysz własną rodzinę? :)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Połączenie smaków rzeczywiście jest idealne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pewna, że w przyszłości poranki zmienią się dla Ciebie maksymalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojj, takie wyjścia też maja swoje uroki :D będziesz miała co wspominać :D pistacje, maliny, chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy chili jest mocno wyczuwalne w takich słodkich daniach ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. poranki są fajne, tylko ja nie lubię stresu i pośpiechu, a tym bardziej jak mi ktoś przeszkadza.
    w twojej miseczce cudowne smaki, aż zgłodniałam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie wyjścia są zazwyczaj niezłymi wspomnieniami :D
    Ech ja nie lubię, jak schodzi się cała rodzina i wypytuje co robię na śniadanie.. Chociaż powoli się już do tego przyzwyczajam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niecierpię kiedy wszysy pchają się do kuchni i w pośpiechu robią śniadanie. Chyba trzeba będzie wstać troszkę wcześniej :)
    Śniadanie i tak cudowne! Uwielbiam te płatki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)