04.09.2013

241.



Nocna kasza manna z jabłkiem, śliwkami, miodem, orzechami brazylijskimi, czekoladą, jogurtem naturalnym i cynamonem, zielona herbata z granatem




Jestem coraz większą fanką kasz gotowanych dzień wcześniej! Rano po rozmieszaniu mają idealną konsystencję i smakują wybornie. I wszystkie dodatki są wyczuwalne. Pycha :)
Orzechy brazylijskie dostałam od Skworcu. Smakują bardziej orzechowo niż inne, podobnie do orzechów laskowych. Bardzo smaczne.

Na zdjęciu moja miseczka z Pepco. Zapiekał ktoś coś w niej? Wytrzymuje? ;)

Wczorajszy dzień był bardzo... interesujący ;) Kupiłam buty, o których wspominałam, pierwszy raz galopowałam (haha) sama oraz... dostałam pracę! Głupi to ma szczęście ;p Zaraz idę rozdawać ulotki! Stawka wyższa niż w kinie, mogę rozdawać ile czasu chcę, wszystko wygląda aż za dobrze. No, zobaczymy! Przynajmniej nie będę się nudzić.
A po południu koniecznie jakiś workout :)

23 komentarze:

  1. Śniadanie oczywiście pyszne, uwielbiam mannę i te wszystkie dodatki! :)
    Gratuluję pracy, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z owsianka nocna probowalam, ale kaszy jeszcze nie, takze pomysl do wyprobowania;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wybornie też wygląda :)
    Ty pracujesz, a ja nadal się lenię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze zachwycasz tymi miseczkami wypełnionymi po brzegi :)
    A miseczka w piekarniku sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba można zapiekać, ale na 100% nie jestem pewna ;) Gdzieś widziałam, że ktoś zapiekał :)
    Też lubię gotować wszystko dzień wcześniej :) Smakowite dodatki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, ta miseczka wytrzymuje w piekarniku! Mam taką niebieską i świetnie daje radę. :)
    Hmm, nie cierpię pracy przy rozdawaniu ulotek, ale mi się trafiła wtedy nieszczęsna fucha na dworze, w deszczu, więc pewnie to miało duży wpływ na moje nastawienie. Trzymam kciuki, żeby u Ciebie było inaczej!

    Uwielbiam lodówkowe kasze :) Są idealne, jeśli chodzi o konsystencję i wydaje mi się, że smaki w niej ukryte są wyraźniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też na dworze, ale pogoda sprzyja ;) 5 godzin da się wytrzymać!

      Usuń
  7. oooo, nie myślałam o robieniu kaszy dzień wcześniej;) potem ją podgrzewasz czy jesz na zimno?:)

    gratuluję nowej pracy!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykle zalewam odrobiną wrzątku z czajnika ;p

      Usuń
  8. To pudding? Czy jak zrobiłaś? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wieczorem ugotowałam z jabłkiem, a rano wymieszałam z jogurtem :)

      Usuń
  9. Gratuluję nowej pracy!

    Twoje śniadania zawsze wyglądają cudownie! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myslę, ze ta miseczka spokojnie wytrzyma w piekarniku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kiedyś rozdawałam ulotki! Taka jednodniowa "rozrywka" w czasie wakacji i bardzo miło to wspominam. :) Powodzenia w nowej pracy, a kasza manna wygląda obiecująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. muszę i ja spróbować takiej kaszy skoro tak ją zachwalasz :) a miseczce gdzieś, ktoś, coś kiedyś widziałam zapiekał :D sama się zastanawiam nad jej kupnem właśnie w celu zapiekania ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak myślałam o nocnej kaszy :D ale zimne śniadanie jakoś mnie nie może przekonać do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. manna smakowała pewnie, aż po same brzegi <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze myślałam, że manna po nocy w lodówce stanie się zwartym puddingiem, ale czytam wyżej, że zalewając wrzątkiem i łącząc z jogurtem daje radę, a nawet ma idealną konsystencję!
    Nie pozostaje mi nic innego, jak wypróbować Twój sposób :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie napisz czy Ci smakowało:-)

      Usuń
  16. chcę taką owsiankę z takimi orzeźwiającymi dodatkami! :p

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zapiekałam już wiele razy, wytrzymuję, jest okej :)
    takie śniadanie zrobione dzień wcześniej to przede wszystkim komfort dla tych którzy nie mają czasu rano, ja zawsze mam, jednak też lubię sobie coś już szybciej czasami upichcić :0 to prawda, smaki są nawet wtedy bardziej odczuwalne, intensywniejsze :)
    twoja manna pysznie podana, te dodatki kuszą aż ślinka leci ;d

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)