10.08.2013

216. i dzień ostatni



Twaróg z cynamonem, jabłkiem, sezamem, granolą pomarańczowo-czekoladową i rodzynkami



Wczoraj wybraliśmy się do Murowańca, a następnie na przełęcz Karb pod Kościelcem. Dobrze, że nie poszliśmy na sam Kościelec, bo podczas schodzenia z przełęczy rozpętała się burza. Niby mówili coś w pogodzie, ale rano było naprawdę ładnie i gorąco. Także mieliśmy bardzo atrakcyjne schodzenie przez 2h od Murowańca ;p Lało MASAKRYCZNIE, a do tego waliły pioruny. Całe góry były zasnute mgłą, a z nas ciekło. Ale przynajmniej było ciekawie ;)
Po powrocie i doprowadzeniu się do porządku poszliśmy do tej samej restauracji co wczoraj. Zamówiłam sobie wegetariańską lasagne, która była naprawdę dobra, ale miała za dużo sera (ze dwa razy ;p ). Potem dopchałam obłędnym deserem lodowym- Jabłkowy Raj- cały wielki pucharek ciepłego jabłka prażonego w cynamonie, lodów waniliowych udekorowany bitą śmietaną, cynamonem i rurkami za jedyne 9 zł! Pyyycha :)  W Lublinie tak tanio i smacznie nie ma :( Szkoda, że wyjeżdżamy, bo mam tam jeszcze wiele pyszności do zamówienia!
A dziś zaopatrzeni w oscypki wracamy do domu. Z jednej strony się cieszę, z drugiej trochę szkoda. Lubię tak nic nie robić, nie mieć obowiązków i chodzić po górach. Ale swoje własne łózko i prysznic też mają swoje plusy ;)





5 komentarzy:

  1. Piękne widoki i Ty również :)

    A śniadanie takie gęste i przepysznie skomponowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatni dzień, wykorzystany jak najlepiej ;*
    oscypek nie lubię ;d
    za to twoje miseczkowe śniadanko już tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na jaką opaloną wyglądasz na zdjęciu z odkrytym brzuchem! :)
    Zazdroszczę spacerów po górach.

    Poza tym uwielbiam Twój dzisiejszy twarożek. Tyle pysznych ma dodatków!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki twaróg to mogę zjeść :D
    Cieszę się, że miło spędziłaś tą wycieczkę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne zdjęcia :)
    Twaróg z owocami, lubię to!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)