03.08.2013

209.



Twaróg z jabłkiem, cynamonem, miętą, malinami i słonecznikiem, płatkami owsianymi, wiórkami prażonymi w miodzie, kawa




Tak.. ostatnio jestem monotonna z tymi malinami, ale mam dużo i muszę wykorzystać ;) Ostatnie śniadanie w spokoju, ostatnie przygotowane i zjedzone we własnej kuchni. Jutro jedziemy w Tatry i śniadanie zjem pewnie w samochodzie. Planuje wziąć laptopa i być z Wami na bieżąco. Śniadania na pewno nie będą ciekawe i urozmaicone, bo w pokoju nie będzie kuchenki, ale postaram się nie zanudzić Was ciągle tym samym ;)

Pędzimy na konie, a potem szykuje się pakowanie. A w głowie mnóstwo wątpliwości. Może lepiej było zostać?

Wczoraj, kiedy byłam na zakupach pan listonosz przyniósł paczkę ze Skworcu, którą otrzymałam w ramach współpracy. Niestety nikogo nie było w domu i mogę ją odebrać dopiero w poniedziałek. Czyli co dostałam dowiemy się po moim powrocie. Jak ja wytrzymam w niepewności? ;)

*Uporządkowałam  przepisy i dodałam kilka nowych. Zainteresowanych zapraszam do strony "Przepisy" na górze bloga :)

22 komentarze:

  1. O, również podjęłaś współpracę? :)
    Dzisiaj u mnie też twarożek z owocami :D

    OdpowiedzUsuń
  2. malinowa monotonia nie nudzi nigdy, przynajmniej mnie:D
    nie miej wątpliwości, lepiej żałowac, że się coś zrobiło niż że się nie zrobiło, pochodzisz po górach, wypoczniesz, będzie dobrze mimo średniej atmosfery z resztą, zobaczysz:):*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne, żeby Tobie smakowało, nami się nie martw, nie zanudzisz nas nigdy! Twoje zdjęcia zawsze są genialne, więc zapewne nawet najzwyklejszy posiłek będzie przedstawiony w taki sposób, że nas zaintryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz racje, aż trzeba nacieszyć się ostatnim śniadaniem przed takim wyjazdem <3

    Mam nadzieję, że znakomicie przeżyjesz tak świetnie zaplanowaną wycieczkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. póki jest sezon - korzystaj i jedz maliny kilogramami! :D Ja uwielbiam maliny, więc nie dziwię się ich obecności w nawet każdym posiłku, a co dopiero w samych śniadaniach :D
    Oj, w górach wypoczywaj, zazdroszczę - sama marzę od początku wakacji o Tatrch :(

    OdpowiedzUsuń
  6. U ciebie z malinami tak jak u mnie z porzeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. baw się dobrze i wyciskaj z naszych pięknych gór ile wlezeie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oksy! Żaden szczyt mnie nie pokona, ewentualnie kontuzja kolana:-P

      Usuń
  8. Ale przedobrzyłaś z dodatkami do tego twarożku tak mi się wydaję :D tzn tak to moje kubki smakowe odczuwają ^^
    Ale kolorowe śniadanie zawsze dobre na początek dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, im więcej tym lepiej :-D i tak nie wypisałam wszystkich przypraw^^
      A to tylko owoce i domowa granola:-)

      Usuń
  9. Takie wypasione twarożki to uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Twarożek z dodatkami - w sam raz na śniadanie :D Jak jest sezon na ulubione owoce to nic dziwnego, że często goszczą w naszych miseczkach i talerzach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już nie analizuj tego, zostać czy nie. Jedziesz do góry, jedziesz w GÓRY, jedziesz w TATRY! Wiesz ile osób Ci zazdrości? Nie marnuj tego głupimi myślami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie muszę tu nawet nic pisać, bo ty wiesz że robisz przepyszne kombinacje *-*
    konie ! ohhh pojeździłabym ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. jak dla mnie możesz ciągle dodawać śniadania z malinami, bo są bardzo fotogeniczne :) fajnie, że zrobiłaś porządek z przepisami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U Ciebie zawsze jest tak kolorowo :) Bardzo mi się podoba :)
    Wyjazd na pewno będzie udany :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Pysznie skomponowane ;) ostatnio coraz bardziej lubię lekkie miseczkowe śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zdjęcia cudo:) udanego wyjazdu :)
    p.s. maliny nigdy się nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twarożek i dodatki po brzegi, uwielbiam! :) O paczka, też chcę! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)