18.04.2013

106.





Domowy chleb żytni z twarogiem, bananem, kakao i czekoladą, kawa


Takie kanapki mogę jeść codziennie! Chyba najbardziej lubię właśnie z twarogiem, bez względu czy na słodko czy słono.

Jak co czwartek siedzę sobie w domciu. Pogoda piękna i ok. 11 planuję iść się przebiec. Trochę się martwię o swoją kondycję, ale mam nadzieję, że dam radę. Najgorsze, że nie mam kieszeni i będę biegać z telefonem/MP3 w ręku, no ale, może jakoś sobie poradzę. W końcu wybrałam krótki odcinek ;)

Poza tym muszę się nauczyć interpretacji wiersza na jutro i wypadałoby porobić angielski i matmę. Zobaczymy jak to wyjdzie. No i mam kazała mi dziś zdecydować się na jakieś studia. Chyba sobie żartuje ;p Nie mam zielonego pojęcia. Pomocy?


post-run: serek wiejski z jabłkiem, miodem, orzeszkami ziemnymi i rodzynkami

Pierwsze 3,33 km za mną i pierwsze 20 min ciągłego biegu. Jestem dumna ;) Ostatnio biegałam 3 lata temu... albo nawet 4. I wtedy ledwo dałam radę truchtać przez 1 km :) 

22 komentarze:

  1. Ja również najbardziej lubie z twarogiem!:)
    strasznie podoba mi się ostatnie zdjęcie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj taki twarożek na kanapkach też mogę jeść codziennie :)
    Trzymam kciuki za bieganie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jadłam jeszcze kanapek z twarogiem, czekoladą/kakao i bananem... co za niedopatrzenie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te Twoje 'pasty kanapkowe':D
    Miłego biegania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Siedze sobie w szkole, i o rany, chce ten twarozek!
    A ze studiami ci nie pomoge... Ja w moich 15 latach zycia myslalam juz chyba nad 20 kierunkami, i wymyslac jeszcze bede ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jeszcze tak nie jadłam! Trzeba to zmienić :) co do studiów też mam dylemat, ale chyba ekonomia lub rachunkowość :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję biegu! :*
    Widzę, że poradziłaś sobie z posiłkiem potreningowym ;)

    Też nie wiem, na jakie studia idę, masakra.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję :) pogoda do biegania dziś idealna.
    Domowy chleb *.* też ostatnio się zajadam kanapkami z twarogiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. ta łyżeczka jest obłędna, no !:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie jadłam jeszcze takich kanapek, ale narobiłaś mi na nie apetytu ;) Ta pseudo-twarogowa nutella (TAK, właśnie tsk kojarzy mi isę ten 'obkład') musi być pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oba posiłki z chęcią bym skonsumowała ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kocham twaróg w każdej wersji, ale ostatnio właśnie oszalałam na punkcie duetu twaróg+banan. Mogłabym jeśc tylko takie kanapki. mmmm
    Powodzenia w nauce, no i wyborze studiów. Dasz radę! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja twarożek lubię tylko na słodko :D Także kanapki porywam!

    OdpowiedzUsuń
  14. twoje kanapki *-* ten twarożek - porywam !! przepysznie <3
    i wiejski też uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Taqkimi kanapkami to i ja bym nie pogardziła! Jak tylko w weekend upiekę chlebek - wykorzystam Twój pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  16. awww, jakie to wszystko pyszne! :3

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne zdjęcia, dzisiaj znalazłam Twojego bloga i już dodałam do obserwowanych bo jest bardzo interesujący :)
    pyszne śniadanko, ja również zaczynam moją "karierę" biegową :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę upiec chleb :3 ten Twój jest na zakwasie, czy z drożdżami?

    OdpowiedzUsuń
  19. zauwżyłam, że ostatnio jesz śniadanka 100% trafione w moje gusta :D chcoiaż ja twarożki i inne wolę zdecydowanie na słodko :]

    OdpowiedzUsuń
  20. takie to i ja mogę jeść ciągle ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)