27.03.2013

84.



Owsianka z masą makową, jabłkiem i serkiem wiejskim, kawa


Dziś skrócone lekcje do 11:30. Czyli już za chwilę wolne! :)

Jeśli jeszcze raz uwierzę w to, że marzenia się spełniają, to trzepnijcie mnie w łeb. Dlaczego po raz kolejny uwierzyłam w swoje szczęście?! Jaka byłam głupia. Mój ojciec zawsze robi to samo- najpierw wielkie zamieszanie, nadzieje, a potem nagle wszystko zawala. Wczoraj do niego dotarło, że na bilety go nie stać! To jest śmieszne, po co obiecywał, po co je zamawiał?! A ja się cieszyłam jak idiotka. Żal mi siebie. Poza tym jestem zła. Mogłabym juz teraz iść do pracy i zarobić na ten bilet, ale przecież zaraz wszystkie będą wyprzedane. Wszystko na nic. Nadzieja matką głupich. Za rok sama zarobię i sama pojadę. Obiecuje to sobie! Nie zamierzam się po raz kolejny na kimś zawieść.

22 komentarze:

  1. marzenia się spełniają, ale zwykle jak im pomożemy. a jak mawia stare porzekadło - umiesz liczyć, licz na siebie - i to się sprawdza niestety zawsze..
    ta owsianka kojarzy mi się bardziej z Bożym Narodzeniem, ale to nie zmienia faktu, że sama chętnie bym teraz taką zjadła:D

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio strasznie za mna chodzi masa makowa;/

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna kopozycja owsianki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspomnieniami wracam do zimy... Ach, masa makowa! Chyba kupię ją mimo pory roku (potencjalnej).

    Widzę, że wiele osób ma takich ojców z tendencjami do zawodzenia... :/ Ja niestety też.

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę ci skróconych lekcji, u nas nie idą uczniom na rękę ;/

    owsianka jak zawsze wygląda przepysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo, masa makowa :D! ja jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję że u mnie też będą skrócone. głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  7. marzenia się spełniają:) serio... tylko nie od razu, czasami potrzeba cierpliwości... trochę tak udowodnić światu, że naprawdę na to zasługujesz:) za to takie najlepiej smakują, uwierz w to!
    będzie dobrze, pojedziesz jeśli będziesz naprawdę chciała, jak nie teraz to w przyszłym roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :)
      Tak naprawdę to nic straconego. Ja też wiele razy dostałam "po łbie", bo się za szybko ucieszyłam. Ale co się odwlecze... itd. Takie marzenia smakują sto razy lepiej;)

      Podobnie jak Twoje dzisiejsze śniadanie!

      Pozdrawiam wiosennie!

      Usuń
  8. jeśli masa makowa domowa to porywam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusisz tą masą :D Jeszcze owsianki z nią nie jadłam, ale jak patrzę na Twoją to mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety tak jest, że najczęściej musimy liczyć na siebie.. Ale trzymaj się, za rok na pewno się uda! :)
    A owsianka musiała być genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wpadłabym na dodanie masy makowej do owsianki. To musi być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  12. hej, oczywiście, że się spełniają! :) nie wątp w to!
    owsianka pyszna, uwielbiam masę makową!

    OdpowiedzUsuń
  13. wspaniałe połączenie smaków ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem tak jest :/ ake wazne, ze samachcesz cos zrobic, cos zmienic!

    OdpowiedzUsuń
  15. awww, kocham masę makową :3

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, z masą makową *-* i wiejskim jak u mnie hehe ;D owsianka genialna , te smaki zachwycają!
    a ja dziś męczyłam się do 15.05 ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, głowa do góry, nie przejmuj się.

    Królewska owsianka :3

    OdpowiedzUsuń
  18. o jejku, aż mi się przykro zrobiło. też kiedyś nie wierzyłam, że marzenia się spełniają, ale potem coś się spełniło i wierzę, także główka do góry :) mak to jeden z tych smaków których kiedyś nie tolerowałam, a teraz coraz bardziej się do niego przekonuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z masą makową *.* Ale pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ej, też chcę taką owsiankę z masą makową! ;D
    Chyb ajutro wyciągne z szafki ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)