04.03.2013

61.


Jaglanka zapiekana z malinami, wiórkami i jabłkiem w karmelu, kawa



Wczoraj caały dzień spędziłam przed laptopem oraz, jak zawsze, pokłóciłam się z mamą. Chyba wpadłam w rutynę.
Jutro chyba spróbuję się zmierzyć ze Skalpelem. Krążą różne opinie o ćwiczeniach Ewy, ale na razie nie mam zbyt dużo czasu na układanie własnych zestawów. W sumie bardzo podobne ćwiczenia robię na fitnessie, więc może podołam. Zobaczymy co będzie ;)

 Jaglanka zapiekana z malinami, wiórkami i jabłkiem w karmelu
50g kaszy jaglanej
jabłko
maliny
łyżka wiórków kokosowych
białko
łyżka masy kajmakowej
proszek do pieczenia, szczypta soli i cynamon
Kaszę gotujemy. Jabłko kroimy i dusimy z masą. Do kaszy dodajemy proszek do pieczenia, cynamon, jabłko, wiórki i część malin. Białko ubijamy, mieszamy z kaszą. Dekorujemy resztą malin. Pieczemy 40 min w 180 st.

21 komentarzy:

  1. Ja też mam dziś jaglankę, ale chyba nie aż tak pomysłową! Nigdy nie zapiekałam tej kaszy, ale chyba to się zmieni. :) Wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. podassz przepis? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba każdy zaczynał od Skalpela, opinie są różne, dla niektórych jest leciutki od początku, dla innych jednak nie do końca. Ja jestem rozkochana w Turbo i 6minutówkach z YT, ale dojdziesz i do tego, zobaczysz - uzależnisz się:) Też czasami układam swoje zestawy, ale najprzyjemniej ćwiczy mi się z Ewą.

    A jaglanka prima sort!

    OdpowiedzUsuń
  4. <3 cudowna jaglaneczka

    powodzenia ze skalpelem ;) dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym miała tylko kaszę jaglaną...
    Kusisz, oj kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W rutynę? z taką jaglanką? nie ma mowy!

    OdpowiedzUsuń
  7. oo, Twoja owsianka wygląda bardzo apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. aa, poprawka, już nie myślę, przepraszam :< - twoja JAGLANKA wygląda mega apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaglanka pierwsza klasa, wyborna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, kocham jaglankę. Pieczona jest przepyszna :) U mnie dzisiaj ta kasza w formie kotletów na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie zapiekałam jaglanki. Twoja wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wow , cóż to za pyszne zapiekane śniadanie , te boskie dodatki -super !

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda jak takie pyszne babcine ciasto :) pyszność :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powyjadałabym Ci te malinki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. chyba nigdy nie zdecyduję się na zapiekane śniadanie, pozostaje mi zachwycać się Waszymi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam jaglankę, pieczona wersja brzmi pysznie :) i w dodatku te maliny!

    OdpowiedzUsuń
  17. lepiej bym jej nie podała :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)