18.02.2013

48.



Pieczona bananowo-jabłkowa owsianka z pomarańczą i żurawiną, kawa

Właśnie wróciłam z pobierania krwi. Nie lubię tego ;/
Jem i lecę do przyjaciółki :)

15 komentarzy:

  1. podzielam Twoje odczucia co do badań, przez które też dzisiaj przechodziłam, i które z powodu mojej fobii zakończyły się płaczem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pieczona owsianka o takim smaku - idealny początek dnia ;d mniam !
    ja też nie lubię pobierania krwi ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. też nie lubię pobierania krwi :O
    ale owsianka pyszna, na pewno zrekompensowała te nieprzyjemne badania! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda jak naczynko szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie lubię pobierania krwi :(
    Miłej zabawy u koleżanki :D

    Zapraszam do mnie ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już kilka razy zemdlałam na pobieraniu krwi :D
    a śniadanie idealne na taki zimny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale dawno nie jadłam pieczonej owsianki :o
    Pobieranie krwi, niestety nie należy do przyjemnych :/

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze rozpoczynasz tydzień z takim wspaniałym śniadaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ty do przyjaciółki, ja właśnie wróciłam ze szkoły :D Tez nie lubię, ale czasem trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie lubię pobierania krwi.. Mam złe wspomnienia, bo ostatnim razem zrobiło mi się bardzo słabo..

    Śniadanko pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pieczona owsianka - pycha! Dawno już jej nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jutro wybieram się na pobranie krwi, ale już jestem do tego przyzwyczajona..;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ajjć pobieranie krwi, też tego nie znoszę, robi mi się niedobrze od widoku igły i tego jak mi ją ktoś wkuwa :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)