24.01.2013

24.




 Domowy żytni chleb z jajkiem sadzonym na polędwicy drobiowej z natką i ketchupem/ z Naturkiem, miodem i miętą, zielona herbata malinowa



Doigrałam się, leżę w domu chora. Wczoraj wieczorem dopadła mnie 38 stopniowa gorączka. Piękna pamiątka po studniówce! Ale... warto było! Dziś się czuję lepiej, przynajmniej narazie.
Najbardziej żałuję, że w tym tygodniu muszę sobie odpuścić fitness, akurat kiedy znalazłam zajęcia dla siebie. Ale w przyszłym tygodniu wybierzemy się dwa razy ;)
Może by jakoś spożytkować ten czas czytając chociaż lektury? Łudzę się, że tak zrobię, ale czarno to widzę...


8 komentarzy:

  1. Strachy! Ogromny PLUS dla Ciebie :***
    A teledysk widziałaś?

    Ekstra zdjęcia i śniadanko też wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje kanapki są zawsze pyszne :) Ja też dzisiaj jadłam sadzone, chociaż z dwóch jajek na oliwie, z pomidorkami, szczypiorkiem i cebulką - i żółtko ścięte, tak najsmaczniej :)
    To zdrowiej, ważne, że było fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. oo to chorujemy razem;) w takim razie życzmy sobie powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym: witajcie w klubie, ale ja byłam głównie przeziębiona i już raczej skończyło się moje chorowanie ;p

      Usuń
  4. trzymaj się ciepło i kuruj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. o jejkuś ,ale pyszne smaki na tych kanapkach , wygladają idealnie , takie smaczne pewnie !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze, są dla mnie dużą motywacją! :)